Zamek Górny w Opolu nie będzie tani

Czytaj dalej
Fot. Projekt Marek Mansfeld i Andrzej Nowak
Artur Janowski Janowski

Zamek Górny w Opolu nie będzie tani

Artur Janowski Janowski

Przebudowa placu przed wieżą Zamku Górnego może być droższa niż zakładano. To kolejna inwestycja w tym roku, gdzie firmy chcą dużo więcej niż planuje miasto.

Tak wynika z ofert, jakie wczoraj otwarto w ratuszu. Zgłosiły się dwie firmy i obie chcą nieco ponad 4,8 miliona złotych za przebudowę terenu przed wieżą Zamku Górnego. Tymczasem miasto zarezerwowało na tę inwestycję ponad 3,9 mln zł.

Dzięki tym pieniądzom teren pomiędzy galerią handlową Solaris Center a wieżą będzie ukształtowany za pomocą skarp i urządzony jako duży, trawiasty skwer z ławkami wykonanymi z betonu i trwałego drewna.

Projekt przewiduje również połączenie placu ze wzgórzem uniwersyteckim poprzez nowe schody, a także powiększenie wejścia pod mostkiem, łączącym kościół na górce z placem Mikołaja Kopernika.

Architekci Marek Mansfeld i Andrzej Nowak zaproponowali także połączenie wieży Zamku Górnego z placem betonową kładką ze szklanymi elementami. Projekt zakłada również remont i udostępnienie lochów w wieży, które odkryto przed 10 laty. Powstać miałaby także niewielka ekspozycja.

Tyle, że do rozstrzygnięcia przetargu brakuje blisko 900 tys. zł i na razie nie wiadomo, czy dodatkowe pieniędzy się znajdą.

- Musimy się nad tym zastanowić, bo kwota nie jest mała - przyznaje Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola. - Fundusze na tę inwestycję pozyskaliśmy z Aglomeracji Opolskiej, a tam jest określony termin, kiedy musimy przebudowę zakończyć i to również muszę mieć na uwadze. Być może lepiej będzie unieważnić postępowanie i poszukać lepszych ofert? Decyzję podejmę w ciągu najbliższych dni.

To nie pierwszy przypadek w tym roku, gdy urząd ma problem ze znalezieniem firmy, która wykona inwestycję w założonym kosztorysie. Problem pojawił się m.in. przy budowie oświetlenie stadionu Odry (dwa przetargi unieważnione), a ostatni przykład to automatyczny szalet w centrum, gdzie też zdecydowano się na unieważnienie postępowania.

- Kiedyś wszyscy wykonawcy schodzili mocno z cenami, a teraz cieszymy się, jak zgłosi się kilka firm, które chcą mniej niż my proponujemy - przyznaje jeden z urzędników.

Prezydent Wiśniewski spodziewa się, że w najbliższych latach w Opolu trudno będzie o tanie oferty. - Na terenie miasta już trwa wiele inwestycji, a z pomocą unijnych funduszy rozpoczynamy niebawem kolejne i obecnie firmy mają co robić - ocenia Wiśniewski. - Dodatkowo w Opolu stale rosną pensje, a to również przekłada się na wyższe oferty wykonawców.

Artur Janowski Janowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.