Tomasz Kapica

Zaginione psy, wystraszone w sylwestra hukiem petard, odnajdują się w schroniskach i na portalach społecznościowych

Bianka, odnaleziona na ulicy Młynarskiej w Koźlu-Porcie. Do wczoraj jej zdjęcie udostępniło 120 osób. Fot. Schronisko dla zwierząt w Kędzierzynie-Koźlu Bianka, odnaleziona na ulicy Młynarskiej w Koźlu-Porcie. Do wczoraj jej zdjęcie udostępniło 120 osób.
Tomasz Kapica

Dziesiątki jeśli nie setki opolskich czworonogów uciekło i zgubiło się w panice po wystrzałach petard. Odnajdują się w schroniskach i na portalach społecznościowych, najczęściej po kilku dniach.

Pani Katarzyna Ćwiklińska z os. Piastów w Kędzierzynie-Koźlu jeszcze przed odejściem starego roku zauważyła przerażonego, błąkającego się koło Kanału Gliwickiego psa. - Był wystraszony, ale ufny wobec człowieka. Pozwolił się wziąć na ręce - opowiada pani Katarzyna. - Byłam pewna że uciekł ze strachu i teraz nie wie gdzie jest. Zabrałam go do domu i postanowiłam odnaleźć właściciela.

Aby pomóc odnaleźć zwierzęciu właściciela najlepiej przeglądać profile facebookowe schronisk i ich strony internetowe. W okolicy Nowego Roku są stale aktualizowane właśnie pod kątem poszukiwanych i odnalezionych psów.

Pozostało jeszcze 81% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Tomasz Kapica

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.