Z Tatarskiej Jurty nie zostało nic. Ogień strawił wszystko. "Nie mogłam na to patrzeć" (zdjęcia)

Czytaj dalej
Fot. Ewa Bochenko
Ewa Bochenko

Z Tatarskiej Jurty nie zostało nic. Ogień strawił wszystko. "Nie mogłam na to patrzeć" (zdjęcia)

Ewa Bochenko

Polscy Tatarzy, Dżenneta i Mirosław Bogdanowicz, na pogorzelisku, gdzie jeszcze kilka dni temu stała Tatarska Jurta

Ludzkie dramaty

Dżenneta i Mirosław Bogdanowicz z Kruszynian na majówkę czekali z utęsknieniem. Nie spodziewali się, że będzie to najtragiczniejszy weekend w ich życiu.

Nie mogłam na to patrzeć. W tych płomieniach rozpadał się dorobek mojego życia i moje serce - płacze Dżenneta Bogdanowicz, tatarska restauratorka z Kruszynian w gm. Krynki.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.: Dżenneta była już w koszuli nocnej. Akurat wychodziła z łazienki, gdy usłyszała potworny krzyk męża: pali się!

  • Straż pojawiła się szybko, tyle, że w hydrantach... zabrakło wody
  • Na miejscu zjawili się wszyscy, którzy tu kiedykolwiek pracowali
Pozostało jeszcze 94% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

Ewa Bochenko

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Jesień 50% taniej!

Nie tylko liście spadają na jesień! 90-dniowy dostęp do prenumeraty tańszy o 50%!

55,00 110,00

Nie tylko liście spadają na jesień! Cena cyfrowej prenumeraty Nowej Trybuny Opolskiej również: 90-dniowy dostęp 50% taniej!

Kup teraz

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.