Krzysztof Strauchmann

Z roweru widać lepiej. 800 kilometrów wzdłuż granicy na „ścianie wschodniej”

Z roweru widać lepiej. 800 kilometrów wzdłuż granicy na „ścianie wschodniej” Fot. Archiwum prywatne
Krzysztof Strauchmann

Kartacze na obiad, ciągła obecność bocianów na szlaku, cerkiewki zamiast wiejskich kościołów. I tubylcy, których gwarę czasami aż trudno zrozumieć. Polska na wschodzie jest jeszcze krainą egzotyczną.

- Podróżowałem po Europie i świecie samochodem. Kontakty z miejscowymi zawsze miałem miłe, ale jadąc na rowerze, budzi się większą sympatię i zainteresowanie. Gdy przyjeżdża do wioski ktoś spocony, zmęczony pedałowaniem, od razu inaczej się z nim rozmawia.

Słynna trasa rowerowa Green Velo na ścianie wschodniej, w internecie jest świetnie przygotowana. W rzeczywistości - trochę gorzej

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.