Wspólnie obudźmy Mariusza ze śpiączki. Żeby mógł zobaczyć swoją niedawno narodzoną córeczkę

Czytaj dalej
Fot. Archiwum prywatne
Mirosław Dragon

Wspólnie obudźmy Mariusza ze śpiączki. Żeby mógł zobaczyć swoją niedawno narodzoną córeczkę

Mirosław Dragon

Szczęście rodziny z Olesna zmieniło się w tragedię. Mariusz czekał na narodziny córki, gdy z powodu nagłej choroby zapadł w śpiączkę.

Mariusz i Agnieszka byli szczęśliwą rodziną. Mają 4-letnią córeczkę Amelię, w drodze była druga Michalina. Oboje działają w grupie Mamy z Olesna, do której należy ponad 2 tysiące osób. Współorganizowali plenerowe imprezy familijne w Oleśnie. Mariusz był zapalonym rowerzystą, startował maratonach kolarskich.

W marcu z powodu silnego bólu brzucha trafił na OIOM w szpitalu w Oleśnie. Na oddziale intensywnej terapii leży do dzisiaj.

Okazało się, że przyczyną silnego bólu brzucha było krwawienie z żołądka. Mariusz trafił na stół operacyjny. Chirurdzy usunęli mu część żołądka. Miało to zapobiec krwotokowi.

Mariusz wybudził się po operacji, ale po chwili nastąpiło zatrzymanie krążenia. Po reanimacji udało się przywrócić akcję serca, ale Mariusz zapadł w śpiączkę, z której nie wybudził się do dzisiaj.

Nie miał jeszcze okazji zobaczyć swojej córeczki Michaliny, która urodziła się niespełna przed miesiącem. Nadal jest podłączony do respiratora.

Wolontariusze z Olesna chcą walczyć o to, aby wrócił do zdrowia. Ogłosili akcję „Wspólnie obudźmy Mariusza”.

- Żmudna rehabilitacja już przynosi pierwsze efekty: Mariusz reaguje na niektóre bodźce, przełyka. Potrzebna jest dalsza intensywna rehabilitacja, którą trzeba jednak opłacić z własnej kieszeni. Dlatego ogłosiliśmy zbiórkę na ten cel - mówi Alicja Dąbrowska, liderka grupy Mamy z Olesna.

Jako cel wyznaczono 20.000 zł. W pierwszym dniu zbiórki zebrano już ponad 4 tysiące zł!

Niezbędna jest rehabilitacja, ale wkrótce trzeba będzie także przygotować mieszkanie w Sowczycach na powrót Mariusza.

Po pół roku pobytu, we wrześniu, prawdopodobnie będzie musiał opuścić szpital. Rodzina nie wyobraża sobie, żeby trafił do zakładu opiekuńczego. Będzie się nim opiekować w domu.

Jak pomóc

1. Wejdź na stronę internetową:
zrzutka.pl/dme2dh
2. Wpłać swoją darowiznę on-line lub przelewem tradycyjnym.

Mirosław Dragon

Dziennikarz „Nowej Trybuny Opolskiej" i portalu internetowego Nto.pl

Można do mnie pisać: mdragon@nto.pl

lub dzwonić: 510 026 553

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.