Wrzesień za pasem, czas przygotować dzieci do szkoły. Sporo na to wydamy [INTERAKTYWNA INFOGRAFIKA]

Czytaj dalej
Katarzyna Domagała-Szymonek

Wrzesień za pasem, czas przygotować dzieci do szkoły. Sporo na to wydamy [INTERAKTYWNA INFOGRAFIKA]

Katarzyna Domagała-Szymonek

Kończą się wakacje. Dla rodziców przygotowujących dzieci do rozpoczęcia nauki oznacza to jedno - kompletowanie wyprawki szkolnej i związane z tym wydatki. Zaznaczmy - spore wydatki. Jak wynika z badania Barometru Providenta, na wyposażenie naszych pociech do szkoły wydamy blisko 700 zł na jedno dziecko. To i tak optymistyczne wyliczenia, bowiem z zeszłorocznego badania CBOS wynika, że rodzice na ten cel wydali średnio 828 zł.

Kończą się wakacje. Dla rodziców przygotowujących dzieci do rozpoczęcia nauki oznacza to jedno - kompletowanie wyprawki szkolnej i związane z tym wydatki. Zaznaczmy - spore wydatki. Jak wynika z badania Barometru Providenta, na wyposażenie naszych pociech do szkoły wydamy blisko 700 zł na jedno dziecko. To i tak optymistyczne wyliczenia, bowiem z zeszłorocznego badania CBOS wynika, że rodzice na ten cel wydali średnio 828 zł.

W pierwszych dniach września koszty i tak pójdą w górę. Dojdzie szereg składek w szkole. Choć wiele z nich jest nieobowiązkowych, rodzice i tak je płacą.

- Mam dwójkę dzieci w wieku szkolnym. Aby nie zostawiać tak wielkich wydatków na ostatnią chwilę, za szkolne zakupy zabraliśmy się już w lipcu - przyznaje Magdalena Wierzbicka z Katowic, którą spotkaliśmy w jednym z dyskontów, jak wybierała kredki dla dzieci. W pokojach Karoliny i Macieja leżą już sterty zeszytów, bloków rysunkowych, kolorowego papieru, mazaków czy książek.

- Na ostatnie dni sierpnia zostawiliśmy wybór nowych butów, ubrania na lekcje WF czy na rozpoczęcie roku szkolnego - wylicza Wierzbicka. Dodaje, że na kilku sztukach ubrań z pewnością się nie skończy.

Na szkolny drenaż portfela składa się nie tylko zakup szkolnych podręczników (w tym roku z tego kosztownego obowiązku resort edukacji zwolnił cztery roczniki uczniów i sam zapewnił książki lub pieniądze na ich zakup). Do tego trzeba dokupić zeszyty, długopisy, ołówki, kredki czy inne przybory szkolne. Sporym wydatkiem jest też wybór dobrego plecaka. Dochodzi jeszcze strój na WF, buty na zmianę, pojemniki na drugie śniadanie. Jeśli zapiszemy dziecko na zajęcia sportowe czy teatralne, liczmy się z dodatkowymi składkami na ten cel.

Skoro wydatki są tak wysokie, to warto zainwestować pieniądze w dobre produkty, które nie zepsują się lub wyczerpią po miesiącu czy dwóch. - Podczas wybierania przyborów szkolnych powinniśmy kierować się ich jakością oraz marką. Warto wybierać sprawdzone polskie produkty, których nie brakuje na rynku - podpowiadają pracownicy hurtowni papierniczej Grafit z Katowic. - Pamiętajmy też, że bardzo często najtańsze produkty nie są najlepszymi - dodają. Zresztą tego akurat nie muszą pilnować rodzice. Dzieci bez ogródek przyznają, że tanie przybory to obciach. Chcą korzystać z firmowych piórników i pisać w zeszytach, które mają na okładkach popularnych bohaterów.

Zalecenia Głównego Inspektora Sanitarnego mówią, że plecaki nie powinny ważyć więcej niż 10 proc. masy ciała ucznia. Niestety, w praktyce zastosowanie się do tych rad jest po prostu niemożliwe. By zminimalizować ryzyko wystąpienia wad postawy u dzieci, trzeba wybrać odpowiedni plecak. W tym przypadku cena ma znaczenie. Za plecaki, które dzieci mogą bezpiecznie nosić, zapłacimy nawet 200 - 250 zł.

- Najlepiej, by miały usztywniony dół i modelowane plecy, co pozwala na równomierne rozłożenie ciężaru na plecach - na łamach DZ niedawno tłumaczyła zasady wyboru odpowiedniego plecaka Danuta Wojciulewicz, ekspedientka ze sklepu z artykułami szkolnymi i biurowymi Biuro-Set w Zawierciu.

Rozpoczęcie roku szkolnego nie oznacza końca wydatków. Wielu rodziców wychodzi z założenia, że wykupienie ubezpieczenia czy składka na Radę Rodziców jest szkolnym obowiązkiem. Tymczasem tak nie jest. "Uwaga, rodzice i opiekunowie. Prosimy o przygotowanie 42 złotych na całoroczne ubezpieczenie dziecka. Opłaty przyjmujemy w sekretariacie szkoły do końca września" - takie ogłoszenia znajdziemy w większości szkół. Informacji o tym, że ubezpieczenie dziecka jest dobrowolne, szukać na próżno. A tak jest.

Składka na Radę Rodziców, o której przypominają nauczyciele na pierwszych wywiadówkach, również jest nieobowiązkowa. Jej wysokość ustalają członkowie Rady, zazwyczaj wynosi 40 - 60 zł. Nikt nie może wymuszać na rodzicach opłacenia składki, np. blokując nagrodę książkową czy możliwość wyjechania dziecka na wycieczkę. Jeśli takie sytuacje będą miały miejsce, natychmiast należy o nich poinformować Kuratorium Oświaty w Katowicach. Kolejnym wydatkiem, na który powinni przygotować się rodzice (szczególnie młodszych dzieci) w pierwszych tygodniach nauki, jest wykonanie pamiątkowych zdjęć. Szkoły zamawiają fotografa, który przyjeżdża do nich i na zdjęciach uwiecznia całe klasy oraz każdego z uczniów indywidualnie. Koszt takiej usługi to ok. 40 - 50 zł.

W niektórych szkołach rodzice składają się na dofinansowanie świetlicy (ok. 40 - 50 zł). Trzeba też zapłacić za obiady (ok. 80 zł na miesiąc). Jest też składka klasowa, którą co miesiąc opłacają uczniowie. Jej wysokość, w porównaniu do pozostałych wrześniowych wydatków jest minimalna - w zależności od szkoły 5 - 10 zł. Na Śląsku rodzicom pierwszoklasistów dochodzi zakup tradycyjnej tyty. Za pusty róg obfitości, w zależności od wielkości, zapłacimy od 15 do 30 zł. Wypełnienie go ulubionymi słodkościami dziecka to kolejny wydatek.

By wyprawy do sklepów były jak najmniej uciążliwe, przygotowaliśmy krótką i pomocną ściągę. Sprawdziliśmy, co dokładnie powinno znaleźć się w wyprawce szkolnej dla dzieci na różnym poziomie edukacji oraz ile te produkty kosztują. Wybraliśmy dla państwa dwie opcje cenowe - najtańsze oraz najdroższe przybory szkolne i podliczyliśmy ile zapłacimy za komplet. Wyniki (szczególnie w opcji na bogato) mogą trochę przerazić. Spokojnie! Ci, którzy zostawili kompletowanie wyprawki na ostatnie dni sierpnia mogą liczyć na promocje wyprzedażowe w sklepach, które sięgają nawet 40 proc. Pewne jest jedno - czym starsze dziecko tym wydatki są większe.

Zobaczcie jak prezentują się koszty związane z rozpoczęciem roku szkolnego:

Szkoła podstawowa. Uczniom pierwszych klas wystarczą trzy lub cztery cienkie zeszyty, za to trzeba zainwestować w kredki, pisaki, ołówki do nauki pisania. Rodzice proszeni są też o zakup farb i pędzli, bloków rysunkowych, papieru kolorowego, wycinanek czy plasteliny. Potrzebna jest strugaczka, linijki, gumki czy teczki A4 na prace dzieci. Oczywiście dochodzi zakup piórnika i plecaka, stroju na W-F czy rozpoczęcie roku szkolnego. Jeśli zdecydujemy się na wersję tańszą, to wybierając produkty z promocji i kupując najtańszy plecak spokojnie zmieścimy się w 600 zł. Kiedy chcemy, by nasze dziecko miało korzystało z najlepszych przyborów, miało piórnik ze zdjęciem ulubionego bohatera, to śmiało wydamy na nie ponad 1500 zł.

Gimnazjum. Na tym etapie nauki mocno rośnie liczba potrzebnych zeszytów. Uczniowie rozpoczynają naukę aż 14 przedmiotów. Do tego przybory do pisania, piórnik, linijka, cyrkiel, kątomierz, ekierka do nauki geometrii. W plecaku muszą znaleźć się też podręczniki, buty na zmianę czy ubranie na lekcje wychowania fizycznego. W gimnazjum nie potrzeba już kolorowych papierów czy kredek. To nie oznacza, że koszt wyprawki jest mniejszy. Na skompletowanie wyprawki w wersji oszczędnej wydamy ok. 600 zł. Zaś wersja na bogato to wydatek rzędu nawet 1700 zł. Różnicę tworzą głównie ceny butów, plecaka czy ubrań, które wynoszą nawet o 290 zł.

Szkoła średnia. Ostatnie lata przed maturą również przynoszą ze sobą spore wydatki. Głównie na książki czy repetytoria, z których uczniowie przygotowują się do egzaminu dojrzałości. Zestaw, jaki potrzebują jest podobny do tego z gimnazjum. Tworzy go spora liczba zeszytów, przybory do pisania, pomoce naukowe czy przybory wykorzystywane na lekcjach matematyki. Obowiązkowy jest też strój na lekcje W-F, buty na zmianę czy plecak. Rodzice mogą odliczyć koszt piórnika. Wielu uczniów szkół średnich zabiera ze sobą na lekcje jeden lub dwa długopisy. Jeśli wyprawkę dla licealisty czy ucznia technikum będziemy zbierać w wersji taniej to wystarczy ponad 800 zł (lwia część tej kwoty to podręczniki). Za to wersja z górnej półki wyniesie nas blisko 1900 zł.

Katarzyna Domagała-Szymonek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Pro Media Sp. z o.o.