Witold Zembaczyński: To nie jest parlamentaryzm, to hegemonia jednej partii

Czytaj dalej
Fot. Archiwum/Patrycja Wanot
Mirela Mazurkiewicz

Witold Zembaczyński: To nie jest parlamentaryzm, to hegemonia jednej partii

Mirela Mazurkiewicz

Opozycja robi w Sejmie za zwierzynę łowną - uważa Witold Zembaczyński. Poseł i wiceprzewodniczący Nowoczesnej mówi też o kondycji polskiego parlamentaryzmu i o tym, jak laska marszałkowska stała się pałą na przeciwników politycznych.

Podobno podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego założył pan czapkę niewidkę. Zadziałała. Dla marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego stał się pan niewidoczny, więc głosu pan nie dostał…

Marszałek patrzył prosto na mnie i udawał, że mnie nie ma, choć - chociażby ze względu na posturę - trudno mnie przeoczyć.

Prezes jest w stanie wymusić na swoich posłach każdą decyzję, dzięki prowadzonej przez lata negatywnej selekcji. Nie ma w jego ławach ludzi, którzy są skłonni do samodzielnego myślenia i wyrażania tego, np. poprzez głosowanie inne niż to zaordynowane przez prezesa. Jarosław Kaczyński był w stanie tak ponaginać swoim ludziom karki, żeby głosowali w sposób szkodliwy dla państwa. To jest modus operandi dzisiejszej polityki w wykonaniu partii rządzącej.

Pozostało jeszcze 95% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Na co dzień zajmuję się sprawami społecznymi, starając się rozwiązać problemy na pozór nie do rozwiązania. Nie boję się trudnych pytań i uparcie egzekwuję odpowiedzi na nie. Czasami wyprowadzając przy tym z równowagi moich rozmówców. Największą frajdę sprawia mi obserwowanie, jak słowo pisane może zmienić (i często zmienia!) rzeczywistość wokół nas. Relacjonuję najgłośniejsze procesy sądowe w regionie. Lubię błądzić w gąszczu paragrafów, ale staram się nie tracić przy tym z pola widzenia ludzi. Konsekwentnie upominam się o prawa zwierząt. Dwukrotnie byłam nominowana do prestiżowej nagrody dziennikarskiej Grand Press w kategorii „News” (za informację o seksaferze w opolskiej policji oraz za materiał „Zabrali matkę w nocy na oczach jej dzieci” o policjantach, którzy w nocy zabrali z domu kobietę, ponieważ nie zapłaciła 2,3 tys. zł grzywny, a dwoje jej małych dzieci umieścili w pogotowiu opiekuńczym). Jestem doktorem nauk społecznych z zakresu nauk o polityce.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.