Mirela Mazurkiewicz

Wichura pod Ozimkiem przyszła, gdy nikt się nie spodziewał

Wichura pod Ozimkiem przyszła, gdy nikt się nie spodziewał Fot. Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz

Nawałnica, która przeszła w Boże Ciało nad częścią regionu trwała zaledwie kilkanaście minut. Łamała drzewa, uszkadzała linie energetyczne. Strażacy mieli pełne ręce pracy.

W czwartkowy wieczór niebo było zachmurzone, ale nikt nie spodziewał się, że z tak niepozornych chmur może rozpętać się wiatr, który spowoduje sporo szkód.

- Wyszłam do ogrodu podlewać, bo dzień był bardzo upalny, a wyglądało na to, że deszczu znowu nie będzie - relacjonuje mieszkanka Grodźca (gm. Ozimek). - W pewnym momencie spadło kilka grubych kropel deszczu, powiał wiatr, ale to się uspokoiło.

Pozostało jeszcze 68% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.