Helena Wysocka

Weterynarz z Augustowa pokazał trofea z polowań. Hejterzy zatruli mu życie

W Polsce jest około 130 tysięcy myśliwych, a w okolicy Augustowa - około 500. Wśród nich są też weterynarze Fot. 123 rf W Polsce jest około 130 tysięcy myśliwych, a w okolicy Augustowa - około 500. Wśród nich są też weterynarze
Helena Wysocka

„Psychol”, „kanalia”, „zwyrodnialec” - tak piszą internauci o augustowskim weterynarzu i myśliwym. Fala hejtu zalała go po tym, jak w sieci jedna z organizacji prozwierzęcych upubliczniła pochodzące z jego strony internetowej zdjęcia, na których mężczyzna chwali się trofeami z polowań. Internauci bardzo szybko zmieszali weterynarza z błotem. Ale są i tacy, którzy stoją za nim murem.

- Myślistwo to naturalna rzecz - broni się sam zainteresowany. - Jest uregulowane restrykcyjnym prawem, a wśród członków kół łowieckich występuje wielu lekarzy weterynarii, bo jest to związane z ich zawodem.

Ale np. internautki Anity to nie przekonuje. Kobieta na forum oświadcza, że „nigdy nie zaniosłabym swojego kota Mundka do tego mordercy”. Inna internautka dodaje, że „nikt przy zdrowych zmysłach nie leczy się u kata. Do tego pseudo weterynarza nie powinno przyprowadzać się żadnych zwierząt. Prokurator powinien zająć się tym łotrem i pozbawić go prawa wykonywania zawodu”.

Jednak jest też wielu takich, którzy za augustowianinem stoją murem. Mówią, że bycie myśliwym i lekarzem nie tyle nie kłóci się, co wspaniale uzupełnia. A wiedza weterynaryjna i troska o zwierzęta jaką mają lekarze wymagana jest wszędzie, zwłaszcza właśnie w łowiectwie.

Zdjęcia budzą emocje

Upublicznione kilka dni temu przez ogólnopolskie stowarzyszenie fotografie prezentują lekarza z małpą, którą miał zastrzelić dwa lata temu podczas polowań w Afryce, martwym ptakiem, też z afrykańskich wypraw, czy padłymi, zakrwawionymi jenotami. Jest też zdjęcie z lecznicy, której ściany zdobią wypchane ptaki, poroża, czy łby dzików.

„Pan doktor oświadcza publicznie, że miał przyjemność zabijać zwierzęta chronione i te, na które polować nie wolno, czyli łosie (...). Fotografie potwierdzają, że uśmiercił setki zwierząt, zadając im ból i cierpienie. Czy tak powinien zachowywać się lekarz weterynarii?” - zastanawiają się działacze.

Przekonują, że znaleźli dowody na to, iż weterynarz naruszył przepisy ustawy o prawie łowieckim i ustawy o ochronie przyrody. I że niebawem zawiadomią organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

 

W dalszej części artykułu dowiesz się m. in.:

 

więcej o augustowskim weterynarzu - myśliwym i internetowym hejcie

 

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Helena Wysocka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.