W Straży Miejskiej w Opolu brakuje ludzi. Za pieniądze na wypłaty kupiony będzie nowy samochód. W jednostce jest kontrola

Czytaj dalej
Fot. Piotr Guzik
Piotr Guzik

W Straży Miejskiej w Opolu brakuje ludzi. Za pieniądze na wypłaty kupiony będzie nowy samochód. W jednostce jest kontrola

Piotr Guzik

Straż Miejska planuje zakup specjalistycznego pojazdu za 170 tys. zł. Pieniądze na ten cel przesunięto z puli na wynagrodzenia. Kierownictwo tłumaczy, że oszczędności wynikają z wakatów. Nieoficjalnie słyszymy, że sytuacja kadrowa w straży nie jest stabilna. W jednostce trwa kontrola ratusza.

Przesunięcia pieniędzy dokonano na wrześniowej sesji rady miasta. Radni dociekali skąd ten ruch i czy oznacza on pomniejszenie wynagrodzeń funkcjonariuszy.

Krzysztof Maślak, komendant Straży Miejskiej, tłumaczył, że wynika to z niższych wydatków na pensje spowodowanych faktem, że w jednostce są wolne etaty. Podkreślał, że nowe auto jest potrzebne, ponieważ pojazdy wykorzystywane dotychczas są już wysłużone, a ich naprawy w skali roku kosztują po kilkanaście tysięcy złotych.

Krzysztof Maślak podkreślał, że nabór do Straży Miejskiej trwa cały rok. Informacje na ten temat regularnie publikowane są w Biuletynie Informacji Publicznej urzędu miasta. W tym roku publikowano je trzy razy, ostatnio pod koniec sierpnia. Obecny nabór trwa do 18 października.

W ogłoszeniu o naborze do Straży Miejskiej czytamy m.in., że to praca narażona na szczególne obciążenia psychiczne, wymagająca komunikatywności oraz stresująca w kontaktach interpersonalnych potencjalny, w której istnieje ryzyko kontaktu z osobami zainfekowanymi chorobami zakaźnymi oraz ze zwierzętami (również agresywnymi).

- Wielkiego zainteresowania nie ma. Bo to robota taka, jak w policji, czyli świątek-piątek, ze zmianami popołudniowymi i nocnymi, ale z jeszcze mniejszym poważaniem u ludzi – słyszymy od jednego ze strażników.

Nasz rozmówca wskazuje, że problemem jest rotacja. – Osoby z doświadczeniem się zwalniają, a ci, co przyszli niedawno, zwykle długo nie wytrzymują – mówi.

Aby ich zatrzymywać, kierownictwo jednostki miało oferować młodszym funkcjonariuszom błyskawiczne awanse o kilka stopni. Wiązało się to z wyższym wynagrodzeniem. Nie było to jednak w smak tym, co na porównywalne stopnie musieli czekać dłużej.

Krzysztof Maślak informuje, że w Straży Miejskiej w Opolu zatrudnione są obecne 74 osoby. Wolnych jest 4,5 etatu. Zwróciliśmy się o informacje na temat tego, ile osób odeszło z jednostki w 2019 roku oraz ile ich przyjęto. Chcieliśmy też wiedzieć, czy nowo przyjęte osoby faktycznie nie wytrzymują długo i czy stara się je zatrzymywać błyskawicznymi awansami.

Na te pytania komendant nie udzielił odpowiedzi. Zasłonił się faktem, że w Straży Miejskiej trwa kontrola wydziału audytu i kontroli urzędu miasta. Zapowiedział, że będzie mógł ustosunkować się do tych kwestii po zakończeniu kontroli.

Ta rozpoczęła się w lipcu. Ratusz nie udziela informacji na temat zakresu kontroli.

Piotr Guzik

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

kometarz

4,5 wolnych etatów to chyba na jeden oddział rejonowych a nie na całą straż. Od początku nowej organizacji jest nieobsadzony oddział NWK. Na pozostałych 3 oddziałach pracuje po 8-9 osób na 3 zmiany. Tak jak w MZK nie mają jak się zamienić, bo niema zmiennika. W miesiącu po 1 weekend wolny. Dziwne,że w EKo jest 8 osób i sporadycznie pracują w 1 sobotę miesiąca. Tym nowym samochodem to nie będzie miał kto jeździć, chyba że będzie to samochód komendantów.

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.