W czasie pandemii jest więcej mediacji rodzinnych. Możesz z nich skorzystać bez sądu

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Gabriela Jelonek

W czasie pandemii jest więcej mediacji rodzinnych. Możesz z nich skorzystać bez sądu

Gabriela Jelonek

Konflikty w rodzinie zaczynają się od błahostek. Z czasem problemy narastają i niekiedy spory kończą się rozprawą w sądzie. Zanim wejdziemy na ścieżkę prawną, możemy spróbować się porozumieć z pomocą mediatora.

Kłótnie pomiędzy małżonkami, spór o opiekę nad dziećmi czy konflikt dorosłych dzieci z rodzicami w sędziwym wieku. To najczęstsze przypadki, gdy rodzina kieruje sprawę do sądu. Można jednak tego uniknąć, gdy wcześniej skorzystamy z pomocy mediatora.

Kłopoty w rodzinie zazwyczaj są tematem tabu. Latami problemy zamiatamy pod dywan, nie chcemy skorzystać z pomocy psychologa, wciąż jako społeczeństwo stygmatyzując pomoc psychologiczną jako coś, co potrzebne jest „osobom z większymi problemami”. Dużo chętniej stawiamy sprawy na ostrzu noża i kierujemy konflikt do sądu. Rozwiązaniem może być jednak mediacja. W przeciwieństwie do psychologa, mediator nie pracuje na emocjach, a ma za zadanie je wyciszyć. Często pomaga namówić którąś ze stron do podjęcia mediacji.

- Mediator jest bezstronną i neutralną osobą, która pomaga uczestnikom sporu w poszukiwaniu rozwiązań, usprawnia komunikację między nimi. Pomaga w określeniu potrzeb i interesów każdego uczestnika mediacji, a także w ich zrozumieniu przez drugą stronę. Mimo wszystko, taka osoba powinna wiedzieć, jak zachowują się ludzie w konflikcie, jakie emocje nimi rządzą, dlatego w pracy mediatora bardzo przydaje się wiedza psychologiczna

– mówi Katarzyna Radziejewska, mediator stały z listy Prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu, wykładowca i Rzecznik Prasowy Polskiego Centrum Mediacji Oddział w Poznaniu.

Zdarza się jednak, że mediatorzy proponują skonfliktowanym stronom aby skorzystali z pomocy psychologa i przepracowali z nim problemy z którymi się mierzą. Nie wskazują konkretnej osoby, ale mówią, że może warto by było skorzystać z takiej pomocy.

Czytaj też: Kiedy będzie można organizować wesela? Czy pieniądze za imprezy odwołane przez koronawirusa przepadną?

- Mediatorzy i psychologowie nie wymieniają się informacjami o postępach terapii czy mediacji. Praca z psychologiem jest istota, ponieważ czasami jest tak, że dopiero po pracy z psychologiem uczestniczy mediacji są gotowi do wypracowania rozwiązań, poczynienia konkretnych ustaleń, które mają swoje odzwierciedlenie w ugodzie mediacyjnej. Ważna jest także współpraca mediatora z profesjonalnymi pełnomocnikami czy osobami zajmującymi się finansami – tłumaczy Katarzyna Radziejewska.

Błahy problem, wielka sprawa

Na mediacje rodzinne najczęściej zgłaszają się małżonkowie w trakcie rozwodu, partnerzy mający wspólne dzieci, rozstający się partnerzy posiadający wspólne mieszkanie. Rodzice po rozwodzie często chcą uregulować kontakty z dziećmi i alimenty, dokonać podziału majątku. W wielu przypadkach sprawy osobiste mieszają się z zawodowymi, gdy np.: do mediatora zgłaszają się skonfliktowani właściciele firm rodzinnych. Jeśli chodzi o osoby starsze, często są to spadkobiercy, np.: chcący znieść współwłasność nieruchomości, czy seniorzy będący w konflikcie z młodszym pokoleniem.

Mediacje rodzinne mogą pomóc uniknąć sprawy w sądzie.
Archiwum prywatne Katarzyna Radziejewska, mediatorka.

Mediacje z udziałem seniorów nie są inne, ale starsze osoby w szczególności powinny mieć poczucie, że zostały wysłuchane. Mediator musi zadbać o to od pierwszego kontaktu, np.: podczas pierwszej rozmowy telefonicznej.

- Osoby starsze często czują się niepotrzebne, samotne, brak im rozmowy i bezpośredniego kontaktu z innymi członkami rodziny. Stąd częste nieporozumienia między seniorami a młodszym pokoleniem, które czasami kończą się w sądzie, a czasami trafiają do mediatora. Dużo zależy od świadomości ludzi – mówi Katarzyna Radziejewska.

Czytaj też: Przemoc domowa w czasie pandemii koronawirusa. Dane są alarmujące, Rzecznik Praw Obywatelskich stworzył "Plan awaryjny"

- Przypominam sobie mediację, której uczestniczkami były babcia i wnuczka. Babcia podarowała wnuczce mieszkającej w innym mieście dom. Kiedy babcia się rozchorowała i znajdowała się w szpitalu, wnuczka zrobiła remont. To nie spodobało się babci, było zbyt nowocześnie, nie tak jak lubi, brakowało obrazu do którego było bardzo przywiązana. Myślała, że wnuczka chce żeby już umarła i przygotowuje dom dla siebie. Chciała nawet złożyć dokumenty do sądu i cofnąć darowiznę. Jednak sąsiadka powiedziała jej, że może skorzystać z mediacji. Wnuczka zgodziła się na rozmowę z mediatorem, ponieważ bardzo zależało jej na dobrym zdrowiu babci. Jak się okazało, przeprowadziła remont, aby babcia po powrocie ze szpitala mogła żyć w komfortowych warunkach. Dopiero podczas mediacji obie panie porozmawiały ze sobą od serca i wyjaśniły jakie intencje nimi kierowały. Wysłuchały się wzajemnie i doszły do porozumienia – opowiada mediatorka. - Jest wiele podobnych historii. Najczęściej to brak rozmowy i uważności na drugiego człowieka prowadzi do konfliktu – dodaje.

Pandemia uwidoczniła problemy

Od początku pandemii Polacy częściej korzystają zarówno z pomocy psychologów, jak i mediatora. U rodzin zamkniętych na ograniczonej powierzchni, z poczuciem strachu, obawami o życie najbliższych, niepewnością zatrudnienia, uwydatniły się konflikty. Wiele osób zadaje sobie pytania: co dalej? Jak sobie radzić w tej sytuacji?

- Zwiększyła się liczba zapytań o to, czy w mediacji można uregulować kontakty z dziećmi, ustalić warunki rozwodu, nawet podział obowiązków między małżonkami czy partnerami. Wzrosła również liczba zapytań dotyczących alimentów. Pojawiły się też pytania od przedsiębiorców, jak informować pracowników o zwolnieniach, jak wspólnie wypracować warunki rozwiązania umowy
o pracę, w tym trudnym dla wszystkich czasie. Mediator pomaga w takich rozmowach, to nigdy nie są łatwe sytuacje – podkreśla mediatorka, Katarzyna Radziejewska.

Czytaj też: Ślub kościelny 2020: Duże zmiany. Ksiądz wypyta o impotencję i zmianę płci. Może nawet zablokować zawarcie małżeństwa

W czasie lockdown'u konsultacje mediacyjne i mediacje prowadzone były online, a także przez rozmowy telefoniczne. - Wszystkie te rozmowy były bardzo potrzebne, niezależnie czy zgłaszały się osoby prywatne czy przedsiębiorcy. Sądy nie pracowały, albo pracowały w ograniczonym zakresie i ludzie zaczęli szukać innych alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów – wyjaśnia Radziejwska.

Zanim pójdziemy do sądu

Niewiele osób wie, że z mediacji można skorzystać za darmo, zanim skierujemy sprawę do sądu. Do mediacji można przystąpić zawsze, kiedy jesteśmy w sporze i mamy wolę rozwiązania go. Nie musimy też czekać, aż sąd skieruje naszą sprawę do mediacji. Aby skorzystać z takiej pomocy wystarczy zadzwonić do mediatora, który jest wpisany na listę mediatorów stałych, prowadzoną przez sądy okręgowe. Wówczas wypełnia się wniosek o przeprowadzenie mediacji.

- Po podjęciu tych kroków to mediator zadba o miejsce mediacji i pokieruje rozmową, która ma przybliżać jej uczestników do znalezienia najlepszego rozwiązania. W mediacji wszyscy są wygrani, a porozumienie jest „szyte na miarę, jak dobry garnitur” i ma zaspakajać potrzeby obu stron – podkreśla Katarzyna Radziejewska.

Czytaj też: Współczesny patriotyzm. Czy istnieje w dzisiejszym świecie?

Warto podkreślić, że ugoda zawarta przed mediatorem - niezależnie od tego czy mediacja jest ze skierowania sądu, czy to umowna na wniosek stron - ma taką samą moc prawną, jak ugoda zawarta przed sądem. Mediacja została uregulowana w Kodeksie Postępowania Cywilnego. Oparta jest na zasadach: dobrowolności, poufności, bezstronności i neutralności. Tyle, że wszystko odbywa się w mniej formalnej atmosferze, poza budynkiem sądu.

- W mediacji sami decydujemy o warunkach na jakie się zgadzamy. Nikt za nas nie podejmuje decyzji, tak jak ma to miejsce w sądzie

– zaznacza mediatorka.

Dodatkowo w protokole nie ma żadnych informacji, kto nie chciał się dogadać, kto odstąpił od mediacji, jaki był jej przebieg. Jeśli uczestnicy mediacji doszli do porozumienia, do protokołu załączana jest ugoda mediacyjna. Dzięki tej zasadzie uczestnicy mediacji mogą czuć się bezpiecznie, że wszystko o czym mówią pozostaje między nimi. Mediator jest bezstronny, nie faworyzuje żadnego z uczestników, nie opowiada się po żadnej ze stron, dba o zachowanie równowagi i jest neutralny wobec przedmiotu sporu. Nie narzuca też własnych rozwiązań i nie ocenia.

Niektóre z ośrodków prowadzą bezpłatne konsultacje mediacyjne w wyznaczone dni. Informacje dotyczące mediacji znajdują się na stronach sądów, ośrodków mediacyjnych i na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Na bezpłatną konsultację można się zgłosić również do Punktów Bezpłatnej Pomocy Prawnej.

-------------------------
Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Gabriela Jelonek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.