Udar odbiera sprawność i życie

Czytaj dalej
Fot. Fot. 123RF
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Udar odbiera sprawność i życie

Iwona Kłopocka-Marcjasz

Masz objawy udaru? Dzwoń na 999, albo sam jedź od razu na oddział udarowy. Liczy się każda minuta. Na Opolszczyźnie są trzy oddziały udarowe: w Opolu (ul. Wodociągowa), Nysie i Kędzierzynie-Koźlu.

Udar mózgu to bardzo groźna choroba i główna przyczyna trwałej niesprawności, która skazuje chorych na pomoc innych ludzi. - W Polsce udary są też trzecią przyczyną zgonów - mówi dr n. med. Michał Glonek, ordynator Oddziału Neurologii dla Dorosłych „B” w Wojewódzkim Specjalistycznym Zespole Neuropsychiatrycznym przy ul. Wodociągowej w Opolu, konsultant wojewódzki w dziedzinie neurologii.

Najczęściej dochodzi do udarów niedokrwiennych. Ich mechanizm jest taki sam, jak zawału serca - zamyka się naczynie i krew nie dochodzi do pewnego obszaru mózgu.

- Jeśli tego naczynia w porę się nie odetka, to pozbawiona dopływu krwi tkanka mózgowa umiera - mówi dr Glonek.
Stąd się biorą charakterystyczne objawy udaru: słabnie ręka i noga z jednej strony, albo od razu dochodzi do ich niedowładu.

Twarz robi się asymetryczna, co objawia się opadaniem jednego kącika (poproś osobę, u której podejrzewasz udar, żeby się uśmiechnęła). Pojawiają się zaburzenia mowy, chory bełkocze, nie możemy zrozumieć, co mówi. Kolejny objaw to zaburzenia widzenia (np. podwójne widzenie), nasilone zawroty głowy, a czasami bardzo silny ból głowy.

- Jeśli chory ma takie objawy, trzeba jak najszybciej dostarczyć go na oddział udarowy - podkreśla dr Michał Glonek. - Nie do lekarza pierwszego kontaktu, nie do szpitala powiatowego, ale wprost do specjalistów, na najbliższy oddział udarowy, bo tylko szybka reakcja może uratować życie i zdrowie. Nie wolno zwlekać, liczyć na to, że minie. Najlepiej jest od razu wezwać pogotowie.

Nie ma się co obawiać, że ktoś uzna to za bezzasadne. A w szpitalu taki pacjent jest traktowany priorytetowo, bo udar to stan zagrożenia życia

Tkanka mózgowa jest o wiele bardziej wrażliwa na niedotlenienie, niż mięsień sercowy. Dlatego pomoc musi nadejść jeszcze szybciej, niż w przypadku zawału.

Mówi się o “złotej godzinie” - jeśli chory w ciągu godziny od wystąpienia objawów dostanie lek lub udrożni się jego naczynie, to ma szansę wyjść bez szwanku. W rzeczywistości okno czasowe, w którym leczenie może okazać się skuteczne, to 4,5 do 6 godzin. Ale im szybciej, tym lepiej. - Tylko 12 procent naszych pacjentów z udarem dostaje trombolizę - mówi dr Glonek. - To bardzo mało. Robiliśmy badania, dlaczego tak się dzieje i okazało się, że pacjenci, ich rodziny, są sami sobie winni. Niestety zbyt późno podejmują działania.

Czasami objawy udaru pojawiają się i po chwili same zanikają. Nie wolno tego lekceważyć, cieszyć się, że minęło, ale natychmiast jechać na oddział udarowy. Żeby uprzedzić duży udar, który zwykle następuje po miniudarach.

Iwona Kłopocka-Marcjasz

Moje zainteresowania zawodowe to: zdrowie, oświata, kultura, sprawy społeczne. Obserwuję działania instytucji ochrony zdrowia i zachodzące w nich zmiany systemowe. Piszę o osiągnięciach opolskiego środowiska medycznego, nowatorskich zabiegach, nowoczesnych technologiach i sprzęcie.
Na bieżąco śledzę też życie opolskich szkół. Piszę o wszelkich istotnych dla nauczycieli i uczniów sprawach, relacjonuję przebieg najważniejszych szkolnych wydarzeń. Redaguję dodatek "Twoja Kariera", poświęcony nowinkom w szkołach zawodowych. Interesuje mnie też życie akademickie, szczególnie Uniwersytetu Opolskiego (współtworzę dodatek "Akademicka").
Piszę także o wydarzeniach kulturalnych w regionie (szczególnie interesuje mnie teatr). Interesuje mnie także szeroko pojęta problematyka społeczna.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.