Uchwała antysmogowa wejdzie w życie na Opolszczyźnie w maju 2018 roku

Czytaj dalej
Fot. Archiwum/FM
Krzysztof Ogiolda

Uchwała antysmogowa wejdzie w życie na Opolszczyźnie w maju 2018 roku

Krzysztof Ogiolda

Sejmik Opolszczyzny będzie głosował uchwałę antysmogową we wrześniu. Ma wejść ona w życie w maju 2018.

Jest szansa na skrócenie okresów przejściowych na wymianę pieców - o dwa lata. Zdecydują radni. Takie wnioski wynikają z podsumowania konsultacji społecznych w sprawie uchwały antysmogowej przez zarząd województwa.

Przedstawili je dzisiaj Antoni Konopka odpowiedzialny w zarządzie za ochronę środowiska i Manfred Grabelus, dyrektor departamentu ochrony środowiska urzędu marszałkowskiego.

Wygląda więc na to, że uczestnicy konsultacji oraz ekolodzy z Koalicji dla Czystego Powietrza w Opolu odnieśli sukces połowiczny.

Skrócenie okresów przejściowych oznacza bowiem, że piece wyprodukowane w roku 2008 lub wcześniej znikną z naszych domów do 1 stycznia 2022 roku (a nie 2024 jak jest w projekcie uchwały), zaś od roku 2028 (a nie 2030) będzie można ogrzewać mieszkania wyłącznie piecami piątej generacji, czyli zasypywanymi automatycznie, w których nie da się spalać śmieci ani gorszej jakości węgla.

Władze regionu nie przychyliły się natomiast do opinii tych Opolan, którzy w konsultacjach domagali się wprowadzenia uchwały antysmogowej w życie już we wrześniu lub najdalej w październiku 2017, czyli przed sezonem grzewczym. Oznaczałoby to, że już od najbliższej zimy palenie mułem i flotem węglowym byłoby nielegalne.

- Trudno sobie wyobrazić, że wrześniowa uchwała zaczęłaby obowiązywać natychmiast – przekonywał Antoni Konopka. - Do tego czasu wiele osób będzie już miało kupiony opał, także ten gorszej jakości. Nawet gdybyśmy go zakazali i tak go spalą. Bo też możliwości karania za to na podstawie prawa lokalnego, jakim jest uchwała sejmiku, są mocno ograniczone. Potrzebny jest zakaz obrotu takim złym i szkodliwym paliwem, ale taka decyzja leży w rękach rządu. Wystąpiliśmy z apelem do pani premier o obniżenie cen gazu i elektryczności na cele grzewcze oraz oleju opałowego. I to trwale na 10-15 lat. Jeśli ludzie mają zmieniać ogrzewanie na bardziej ekologiczne, muszą wiedzieć, że ich będzie na to stać.

Dr Krystyna Słodczyk z Koalicji dla Czystego Powietrza nie ukrywa, że jest rozczarowana stanowiskiem władz regionu dotyczącym wejścia w życie uchwały.

- Prawie 750 osób zadeklarowało, że chce ten termin skrócić, byśmy się mniej truli już od najbliższej zimy. Wygląda na to, że władza nie liczy się z ludźmi. Można było zwołać nadzwyczajną sesję sejmiku. Bo chodzi o ludzkie zdrowie i życie. Ale wygląda na to, że urlopy okazały się ważniejsze - mówi dr Słodczyk.

"Nie powinno się palić odpadami kopalnianymi"

Krzysztof Ogiolda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.