Małgorzata Oberlan

Tragiczne wypadki w pracy w Toruniu i Lubiczu! Jeden pracownik nie żyje. Lipiec był najgorszym miesiącem w roku

Tragiczną śmierć poniósł w miejscu pracy także mężczyzna w Grudziądzu Fot. Łukasz Szalkowski Tragiczną śmierć poniósł w miejscu pracy także mężczyzna w Grudziądzu
Małgorzata Oberlan

Aż 21 wypadków przy pracy zgłoszono PIP w naszym województwie w lipcu. To najgorszy, jak dotąd, miesiąc w roku. Do dramatów doszło w Toruniu przy ul. Bema, w Grudziądzu, Lubiczu Dolnym, w Jedwabnem, pod Brodnicą i w innych miejscach regionu. Oto szczegóły.

Raport Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy za lipiec napawa pesymizmem. W tym miesiącu zgłoszono inspekcji pracy w regionie największa, jak dotąd, liczbę wypadków przy pracy w br. Odnotowano ich 21, w tym 2 śmiertelne, 7 ciężkich i 3 zbiorowe.

Tragedia przy ul. Bema w Toruniu

Do jednego z ostatnich dramatów doszło w Toruniu, we wtorek 28 lipca, w zakładzie elektroenergetycznym przy ul. Bema. Śmiertelnemu wypadkowi przy pracy (tak zdarzenie kwalifikuje PIP) uległ mężczyzna zatrudniony w firmie z Rypina, która tutaj wykonywała zlecone prace wod-kan.

Podczas demontażu izolacji rur i sortowania odpadów 45-letni mężczyzna nagle stracił przytomność.

- Przystąpiono do akcji reanimacyjnej, a następnie przetransportowano poszkodowanego do szpitala w Toruniu. Tam nastąpiła kolejna utrata przytomności i w następstwie - śmierć mężczyzny - podaje Okręgowy Inspektorat Pracy.

Informację o zgonie pracownika lekarz przekazał Komendzie Miejskiej Policji w Toruniu. Ta natomiast zgłosiła fakt inspekcji pracy. Policyjne akta sprawy powędrowały już do Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum Zachód, pod której nadzorem sprawa będzie badana. Równolegle swoje postępowanie prowadzi PIP. Ustalić trzeba przyczyny i okoliczności dramatu. Na razie nie wiadomo, co dokładnie spowodowało utratę przytomności w pracy u mężczyzny w sile wieku.

Śmierć pod windą w Grudziądzu

Tragiczną śmierć poniósł w miejscu pracy mężczyzna w Grudziądzu. Dramat wydarzył się 27 lipca, w poniedziałek, w hurtowni mebli przy ul. Waryńskiego. Ofiara wypadku zatrudniona była na umowę-zlecenie. Co się dokładnie wydarzyło?

Był kwadrans po godzinie 9.00. Mężczyzna wykonywał prace przy naprawie dźwigu towarowego (windy). W pewnym momencie, zupełnie nieoczekiwanie, zerwały się mocowania tego urządzenia. - Opadająca kabina uderzyła mężczyznę i przygniotła go do progu podszybia. W wyniku doznanych urazów mężczyzna poniósł śmierć na miejscu - podaje Okręgowy Inspektorat Pracy.

Pozostało jeszcze 52% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Małgorzata Oberlan

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Pro Media Sp. z o.o.