Teren rekreacyjny na opolskiej Malince czekają zmiany

Czytaj dalej
Fot. Artur Janowski
Artur Janowski Janowski

Teren rekreacyjny na opolskiej Malince czekają zmiany

Artur Janowski Janowski

Teren rekreacyjno-sportowy na Malince nadal zachwyca, ale z czasem pokazały się też mankamenty. Urzędnicy zapowiadają zmiany. Niewykluczone, że w przyszłości znikną np. boiska do gry w boule.

Pod koniec 2016 roku pomiędzy ulicami Piotrkowską, Sieradzką i Koszalińską powstało miejsce rekreacyjno-sportowe, jakiego do tej pory nie ma w żadnej dzielnicy Opola.

Na opolan czekają tam m.in. trzy boiska oraz liczne urządzenia do ćwiczeń ulicznych i siłownie na świeżym powietrzu, które u nas cieszą się dużą popularnością.

Na tym nie koniec, bo jest też plac zabaw, tor dla rolkarzy, a także pierwsze z prawdziwego zdarzenia place do gry w boule. To gra, która przywędrowała do nas z Francji, a polega na rzucaniu metalowymi kulami do małej, drewnianej kulki.

Kamyki wokół

- Dwa lata temu ten plac był miejscem gdzie parkowały samochody i wyprowadzano psy, teraz wreszcie można usiąść na ławce i odpocząć - opowiada Mariusz Jarecki, którego spotkaliśmy na Malince.

Entuzjastycznych opinii mieszkańców nadal nie brakuje, ale są już także tacy, którzy widzą spore niedociągnięcia.

- Przychodzę tu często na boisko z wnukiem i niestety mam obawy, że w pewnym momencie przewróci się na kamykach, które coraz częściej przedostają się na murawę - opowiada pan Marian.

Kamyki to żwir, którym wysypano teren, gdzie stoją urządzenia do ćwiczeń ulicznych.

- Sąsiednie boisko do gry w piłkę nożna powinno być w jakiś sposób oddzielone od terenu z żwirem, które zresztą wysypuje się również na pobliskie chodniki - opowiada opolanin.

Problematyczna wydaje się także konstrukcja bramki, na której powieszono kosz. Dzieci bardzo swobodnie się na nią wspinają, a potem siadają do wnętrza kosza.

- Obawiam się, że kiedyś może dojść do jakiejś tragedii - mówi pani Weronika, która widziała już kilka takich wejść. - Teraz bramka jest nowa, ale co będzie za kilka lat? Poza tym jaką mamy gwarancję, że dziecko, które się wspina, nie spadnie z kosza, znajdującego się na wysokości trzech metrów?!

Mieszkańców osiedla zastanawiają także boiska do francuskiej gry w boule.

- Po pierwsze są aż trzy, po drugie nikt z nich nie korzysta - słyszymy od mieszkańców, którzy dodają, że boiska zaczyna powoli zarastać trawą.

Potrzebny jest rozsądek

Piotr Letachowicz, przedstawiciel biura prasowego w opolskim ratuszu, zapowiada, że na terenie rekreacyjnym pojawią się usprawnienia.

- Będą dotyczyć m.in. wysypującego się żwiru, zastanowimy się też nad boiskami do gry w boule - mówi Letachowicz. - Co do koszy na bramkach, to mają wszelkie atesty, przechodzą okresowe przeglądy. Jest też regulamin zabraniający wspinania się, ale nic nie zastąpi zdrowego rozsądku i po prostu wyobraźni.

Artur Janowski Janowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.