Ta nowiutka narzędziownia to spełnienie marzeń Bogdana Pszenicy

Czytaj dalej
Fot. Fot. Mirosław Dragon
Mirosław Dragon

Ta nowiutka narzędziownia to spełnienie marzeń Bogdana Pszenicy

Mirosław Dragon

Budowę nowej hali i jednej z najlepszych narzędziowni na świecie wymyślił Bogdan Pszenica, biznesmen i wizjoner. Zmarł nagle w ubiegłym roku, ale wymarzoną inwestycją dokończyły jego dzieci.

Jeden z najprężniej rozwijających się zakładów pracy na Opolszczyźnie mieści się 70 kilometrów od Opola, w wiosce Strojec koło Praszki, która jeszcze dwadzieścia lat temu nie należała do województwa opolskiego.

Narzędziownię Pszenica od podstaw zbudował jeden człowiek: Bogdan Pszenica. W 1997 roku w garażu przy swoim domu otworzył warsztat. Jego pierwszym zleceniem był kołek z kulką, na którym osadzone było lusterko do fiata 126p, czyli do popularnego malucha.

  • Narzędziownia Pszenica zdobyła światowe uznanie, ale firma ciągle mieściła się w garażu przy domu, tyle że wielokrotnie rozbudowywanym
  • Kiedy na podwórku Pszeniców skończyło się już miejsce na kolejne dobudówki, Bogdan Pszenica postanowił od podstaw postawić nowy zakład
  • Bogdan Pszenica zmarł niespodziewanie, kiedy trwały dopiero prace projektowe. Inwestycję dokończyła jego żona Ewa oraz syn Mateusz z żoną Paulą
Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirosław Dragon

Jestem dziennikarzem „Nowej Trybuny Opolskiej" i portalu internetowego Nto.pl
Można do mnie pisać: mdragon@nto.pl lub dzwonić: 510 026 553.
Zajmuję się północną częścią Opolskiego, a więc takimi miejscowościami, jak: Kluczbork, Olesno, Byczyna, Wołczyn, Praszka, Gorzów Śląski, Dobrodzień i inne.
Jestem dziennikarzem multimedialnym: oprócz pisania artykułów, robię też zdjęcia, a także nagrywam i montuję reporterskie wideo.
Moje artykuły i materiały dziennikarskie miały w ubiegłym roku łącznie prawie 14 milionów odsłon.
Wykrywam afery, patrzę władzy na ręce, ale też opisuję historię lokalną, przedstawiam interesujące inicjatywy i ciekawych ludzi. Najbardziej szczęśliwy jestem wtedy, gdy uda się pomóc potrzebującym ludziom, chorym dzieciom. To są momenty, kiedy okazuje się, że jesteśmy z czytelnikami i darczyńcami jedną wielką rodziną!

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.