Mirela Mazurkiewicz

Świadek widział myśliwego, a on mówi, że go tam nie było

Były burmistrz twierdzi, że zna przepisy, wie  gdzie nie można strzelać i podejrzewa, że to mógł być kto inny i bez broni Były burmistrz twierdzi, że zna przepisy, wie gdzie nie można strzelać i podejrzewa, że to mógł być kto inny i bez broni
Mirela Mazurkiewicz

Mieszkaniec Namysłowa zgłosił funkcjonariuszom, że widział mężczyzn strzelających w pobliżu domów do koziołka. Jednym z nich miał być były burmistrz. Polityk zaprzecza, a policja od dwóch tygodni ustala, co się właściwie stało na osiedlu.

- To było jakieś 100 metrów od mojego domu, dlatego widziałem wszystko bardzo dokładnie - mówi świadek zdarzenia. Prosi, aby w gazecie nie podawać jego nazwiska, choć zgłaszając sprawę na policję zrobił to z otwartą przyłbicą.

- Oglądaliśmy z żoną w domu telewizję, w ogrodzie bawiło się dziecko. W pewnym momencie usłyszeliśmy strzał, więc wyszliśmy na taras, żeby zobaczyć, co się dzieje.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Na co dzień zajmuje się sprawami społecznymi, starając się rozwiązać problemy na pozór nie do rozwiązania. Relacjonuje procesy sądowe. Konsekwentnie upomina się o prawa zwierząt.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.