Strzały w Nysie. Po trzech latach śledztwo umorzono

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann

Strzały w Nysie. Po trzech latach śledztwo umorzono

Krzysztof Strauchmann

Prokurator znalazł salomonowe rozwiązanie. Uznał, że ani kierowca nie chciał przejechać policjanta, ani policjant, strzelając, nie chciał zabić kierowcy. - Czasem sprawy nie są zero-jedynkowe - mówi szef opolskiej prokuratury.

30 października Sąd Rejonowy w Nysie rozpatrzy zażalenie złożone przez 25-letniego Łukasza Śliwińskiego na decyzję opolskiej prokuratury o umorzeniu śledztwa. Chodzi o głośne zdarzenie sprzed prawie trzech lat. 5 grudnia 2014 roku w ustronnym miejscu pod wieżą ciśnień w Nysie w czasie policyjnej interwencji asp. Łukasz K. postrzelił ciężko Łukasza Śliwińskiego. Po ponad 2,5-letnim śledztwie prokurator umorzył śledztwo, bo uznał, że policjant działał zgodnie z prawem. Sąd będzie musiał jeszcze raz odpowiedzieć na pytanie podstawowe: czy policjant w tamtych okolicznościach miał prawo strzelać i czy strzelał do samochodu czy do kierowcy? To pytania ważne dla każdego z nas. Bo każdy z nas może się kiedyś znaleźć na linii policyjnego strzału.

Pozostało jeszcze 91% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.