Strażnicy miejscy z Opola nie palili się, żeby sprawdzić, kto spalał śmieci

Czytaj dalej
Fot. Fot. Archiwum
Mirela Mazurkiewicz

Strażnicy miejscy z Opola nie palili się, żeby sprawdzić, kto spalał śmieci

Mirela Mazurkiewicz

Nasza dziennikarka wezwała na pomoc mundurowych, gdy smród spalanych w ognisku odpadów stał się nie do wytrzymania. Reakcja dyżurnego była zaskakująca. Przełożeni przepraszają za poirytowanego strażnika.

- Wybrałam się w niedzielne popołudnie na spacer z psem i myślałam, że przypłacę to zdrowiem - relacjonuje Natalia Popczyk, dziennikarka Nowej Trybuny Opolskiej. - Spacerowaliśmy w rejonie wałów nad Odrą. Zaraz za wybiegiem dla psów przy ul. Łąkowej bezdomni zorganizowali sobie koczowisko i pewnie, żeby się ogrzać, palili czym popadnie.

Pozostało jeszcze 78% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Na co dzień zajmuje się sprawami społecznymi, starając się rozwiązać problemy na pozór nie do rozwiązania. Relacjonuje procesy sądowe. Konsekwentnie upomina się o prawa zwierząt.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.