Mirela Mazurkiewicz

Strach wejść do wody pod okiem takich "ratowników"

Silesia w Opolu (zdjęcie archiwalne). Fot. flyingimages/Sławomir Mielnik (o) Silesia w Opolu (zdjęcie archiwalne).
Mirela Mazurkiewicz

Malina i Silesia oficjalnie kąpieliskami nie są, ale Urząd Miasta Opola zapłacił, żeby miały tzw. dozór. Według WOPR-owców przez to pomieszanie pojęć w końcu dojdzie do tragedii.

Andrzej Bazylewicz wybrał się kilka dni temu z dwójką dzieci na Malinę, która przez lata była kąpieliskiem strzeżonym. 8-letnia córka stała bliżej brzegu. O trzy lata starszy syn trochę dalej, woda sięgała mu do pasa.

- W pewnym momencie spojrzałem na córkę, a ona zaczęła krzyczeć, że Krzysiu się topi.

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa promocyjna

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

Mirela Mazurkiewicz

Na co dzień zajmuje się sprawami społecznymi, starając się rozwiązać problemy na pozór nie do rozwiązania. Relacjonuje procesy sądowe. Konsekwentnie upomina się o prawa zwierząt.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

świąteczna obniżka o 50%

Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej na pół roku!

100,00 200,00

Wyjątkowa świąteczna okazja! Tylko do 30 grudnia prenumerata cyfrowa na pół roku kosztuje aż o połowę mniej. Skorzystaj i ciesz się pełnym dostępem!

Kup teraz

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.