Stanisława Celińska: W piątek i sobotę przed Wielkanocą w moim domu zawsze była cisza

Czytaj dalej
Fot. Archiwum
Magdalena Siemińska

Stanisława Celińska: W piątek i sobotę przed Wielkanocą w moim domu zawsze była cisza

Magdalena Siemińska

Kiedyś podeszła do mnie kobieta i powiedziała: „Pani płyta pomogła mi pokonać raka”. Takie słowa utwierdzają mnie, że muzyka jest tą drogą, po której mam iść - mówi Stanisława Celińska, niezwykła aktorka, piosenkarka i wspaniała matka.

Zbliżają się święta Wielkanocne, wszyscy przygotowujemy się do nich w szczególny sposób. Jak pani to robi?

Przez kilkadziesiąt lat przygotowywałam je sama. Były trudne czasy i czasami trzeba było zrobić coś z niczego. Naprawdę wiele się wtedy natrudziłam. Nie chciałam dać dzieciom odczuć, że czegoś nam brakuje. Ale teraz to już jadę do córki czy do syna, wiążę krawat i siadam. Teraz w związku ze świętami nie robię nic, ale cieszę się, że są, bo to dla mnie czas odpoczynku w rodzinnym gronie.

W dalszej części artykułu przeczytasz m.in.:

  • Ma pani jakieś rodzinne tradycje związane z Wielkanocą?
  • Teatr, film, czy serial? W czym czuje się pani najlepiej?
  • Piosenki, które pani proponuje odbiegają od obecnych standardów muzyki rozrywkowej nastawionej na liczbę odtworzeń na youtubie
Pozostało jeszcze 90% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Magdalena Siemińska

Dziennikarz
Gazeta Współczesna
Nowiny Suwalskie

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.