Artur Janowski Janowski

S/S Opole rozsławiał miasto na morzach i oceanach

S/S Opole był jedynym statkiem, który pływał z herbem miasta na kadłubie. Fot. Archiwum S/S Opole był jedynym statkiem, który pływał z herbem miasta na kadłubie.
Artur Janowski Janowski

Statek odbył aż 590 rejsów i przewiózł niemal dwa miliony ton ładunków. Wiele lat załoga utrzymywała bliskie kontakty z miastem.

Długa przyjaźń pomiędzy statkiem a miastem zaczęła się w styczniu 1958 roku, gdy jednostkę zwodowano. Miała 97 metrów długości, 30-osobową załogę oraz 3200 ton nośności.

Była jednym z dziewięciu rudowęglowców, jakie wówczas zbudowano w szczecińskiej stoczni. Matką chrzestną S/S Opole została Anna Smolka, żona Alojzego Smolki, twórcy Opolskiego Teatru Lalki i Aktora.

Pani Anna utrzymywała kontakty z załogą, zadbała, aby poza nazwą „Opole” na dziobie statku był też widoczny duży herb miasta. Marynarze jednostki co roku odwiedzali Opole, spotykali się z mieszkańcami i władzami ratusza.

Załoga zawsze przyjeżdżała z prezentami, a kiedyś przywiozła nawet dużą papugę do zoo na wyspie Bolko. Statek „pracował” głównie w rejonie Morza Bałtyckiego, ale czasem pływał też do portów Europy Zachodniej, Afryki Północnej czy na Morze Śródziemne.

Wiosną 1976 roku zdecydowano o jego emeryturze, bo S/S Opole nie był już nowoczesną jednostką, a jej dalszą eksploatację i konieczne remonty uznano za nieopłacalne.

W ostatni rejs statek związany z Opolem wyruszył w połowie czerwca, a kapitanem jednostki był wtedy Jacek Bronisław. Najpierw S/S Opole popłynęło do szwedzkiego Koeping, kolejnym portem był Amsterdam i stamtąd statek wrócił do kraju z ładunkiem żelaza.

Mało brakowało, aby Opole nadal miało „swoją” jednostkę. Już jesienią 1976 r. ówczesny prezydent miasta Feliks Hajduczek gościł w ratuszu przedstawiciela Polskiej Żeglugi Morskiej. Antoni Janicki, kapitan PŻM, zaproponował, aby miasto znów było patronem statku, jaki miał powstać w latach 1978-1979. Zapowiadano zwodowanie znacznie nowocześniejszej i większej jednostki, a jej matką chrzestną ponownie miała być Anna Smolka.

Prezydent Hajduczek zapalił się do pomysłu, ustalono, że nowa jednostka będzie się nazywać „Opole II”. Na tym się jednak skończyło. Statek o takiej nazwie nie powstał, za to pierwsze „Opole” pływało jeszcze pod banderą greckiego armatora, a następnie pocięto je na złom.

Co ciekawe, nazwę „Opole” nosił też statek transportowy typu Liberty, który służył pod banderą Polskiej Marynarki Wojennej, działającej na Zachodzie w czasie II wojny światowej. Po zakończeniu konfliktu trafił w prywatne ręce, a potem zatopiono go w 1975 r. u wybrzeży USA, gdzie stał się elementem sztucznej rafy.

Często zdarza się, że ta jednostka mylona jest z jeszcze jednym statkiem z miastem w nazwie. Pomiędzy 1947 a 1950 rokiem w polskiej flocie handlowej pływał były niemiecki statek przemianowany na „Opole”, który potem przekazano Polskiej Marynarce Wojennej i po przebudowie na okręt szkolny, wcielono do służby pod nazwą ORP Zetempowiec.

Dar Opola jest teraz Tarą

Historia jednostek pływających związanych z Opolem dopełnia jacht Dar Opola. Z S/S Opole wiąże go data budowy, bo obie jednostki powstały w 1958 roku.

Budowę - wartą 1,2 miliona ówczesnych złotych - sfinansowali żeglarze, załogi zakładów pracy i zwykli opolanie. Jacht stał się dla wielu z nich jedynym oknem na świat, dzięki któremu zwiedzali kawał Europy. Niestety, w latach 60. jacht odgórną decyzją przekazano na rzecz Ligi Ochrony Kraju i Opole straciło nad nim kontrolę.

Obecnie pływa pod duńską banderą i nosi piękne imię Tara. Jacht wciąż można spotkać na Bałtyku.

Artur Janowski Janowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.