Sposób na młodość Janusza Danielczyka. Ćwicz ciało, umysł i ducha!

Czytaj dalej
Małgorzata Oberlan

Sposób na młodość Janusza Danielczyka. Ćwicz ciało, umysł i ducha!

Małgorzata Oberlan

Fizjoterapeuta Janusz Danielczyk z Torunia ma 60 lat i sprawność dwudziestolatka. "Rok 2020 był dla mnie fantastyczny" - mówi. Zrobił karierę w sieci, zdobył kolejne zawodowe certyfikaty, a co najważniejsze - rośnie mu grono naśladowców.

"Zdrowsza starość" i "Powrót do młodości" - to autorskie programy ćwiczeń Janusza Danielczyka, dzięki którym zyskał uznanie. Rok 2020 dla toruńskiego fizjoterapeuty był między innymi czasem podbijania Internetu. Udało się! Ponad 200 filmików z ćwiczeniami na YouTube, dziesiątki postów na Instagramie i Facebooku, prowadzenie videobloga - dzięki temu dotarł do tysięcy osób. Pozamykani w domach seniorzy zaczęli z nim nie tylko ćwiczyć, ale i poznawać jego receptę na młodość.

Sposób na zatrzymanie czasu Janusza Danielczyka to ruch i aktywność. Ale, uwaga! Rzecz nie dotyczy tylko ciała. Torunianin zachęca innych do ćwiczenia także umysłu i ducha. Tym sposobem, jak zapewnia, skutecznie wrócił do młodości.

Ciało, czyli pandemia nie może być wymówką

Januszowi Danielczykowi w kwestii ćwiczeń, szczególnie tych wskazanych przy schorzeniach kręgosłupa, można zaufać. Nie tylko dlatego, że jest magistrem fizjoterapii i absolwentem trudnych do zliczenia już zawodowych kursów. Również z tego powodu, że... ruchem uleczył sam siebie.

Gdy miał 43 lata, praktycznie przestał chodzić. Był wtedy przepracowanym, niezbyt zdrowo żyjącym przedsiębiorcą. Wspomina, że jego dobiegający 80-tki ojciec był wtedy w lepszej formie.

-Zdiagnozowano u mnie zwyrodnienia stawów kolanowych i kręgosłupa. Są to jednostki chorobowe, na które z jednej strony nie ma skutecznego lekarstwa i jednocześnie teoretycznie nikt nie umiera - wspomina Janusz Danielczyk. - W rozmowie z lekarzem prowadzącym dowiedziałem się, że nigdy nie będę chodził normalnie, ponieważ mam startą chrząstkę stawową, a według jego wiedzy ta się nie regeneruje. Natomiast przyczyną moich bólów kolan był właśnie brak owej chrząstki stawowej, co sprawiało, że kość ociera o kość powodując ogromny ból w kolanie. Lekarz uświadomił mi, że mój dramat będzie towarzyszył mi do końca życia. Ciąg dalszy nastąpił w lawinowym tempie. W ciągu 4 miesięcy moja sprawność spadła do poziomu 70-80-letniego emeryta. Ten stan rzeczy utrzymywał się przez kolejne 8 lat...

Co było dalej? Fizyk z wykształcenia został najpierw własnym fizjoterapeutą. Mozolną metodą prób i błędów dobierał ćwiczenia. Potem cierpliwie je powtarzał. Tak wypracował własną metodę ćwiczeń, która nie tylko postawiła go na nogi, ale i pozwoliła: skakać, tańczyć, grać, stawać na głowie, robić szpagaty. Tak! To wszystko Janusz Danielczyk prezentuje zresztą na zdjęciach i filmikach.

Uzdrowiwszy siebie, postanowił służyć innym. Skończył studia medyczne ze specjalnością fizjoterapii, założył gabinet, zaczął prowadzić zajęcia dla seniorów. W pandemii natomiast, czyli przez cały rok 2020, docierał do sympatyków głównie online. Pokazywał szereg prostych ćwiczeń, które wykonać można np. na kozetce w domu, albo w parku. Organizował też grupowe "Marsze dla zdrowia".Pandemia żadną wymówką dla bezruchu nie jest.

"Świadomy, odpowiednio dobrany i dawkowany ruch może zastąpić każdy lek. Ale żaden lek nie zastąpi ruchu" - to motto fizjoterapeuty.

Z satysfakcją pokazuje w sieci pandemiczne sukcesy swoich uczniów. To np. pani Ania, która dziesięć miesięcy temu nie była w stanie zrobić ani jednego "brzuszka", a dziś robi ich 160!

Umysł, czyli warto się uczyć w każdym wieku

- Rok 2020 był dla mnie fantastyczny - tak w grudniu podsumował czas pandemii Janusz Danielczyk. Zadowolony jest nie tylko z utrzymania formy, pobicia własnych rekordów fizycznych i pomagania innym, ale i ze zdobywania nowych umiejętności. Bo ćwiczenie umysłu to kolejny filar jego recepty na młodość.

Co udało się 60-latkowi przez rok? Skończył kolejne kursy zawodowe, np. "Metody rehabilitacji pacjentów po udarze mózgu", "Fizjoterapię biegaczy", "Zdrowe kolana", "Stopa a limfatyka". Pandemia znów nie była wymówką, bo uczył się i zdobywał certyfikaty online. Kontynuował też edukację... muzyczną. A jakże! Nauka gry na fortepianie nie jest przecież zarezerwowana tylko dla dzieci i młodzieży. W minionym roku Danielczyk skończył III rok szkoły muzycznej w klasie fortepianu.

Wreszcie, zdobył szereg nowych umiejętności związanych z nowoczesnymi technologiami. To nie tylko wspomniane na wstępie nagrywanie filmików (nauczył się np. prowadzić transmisje live) i tworzenie videobloga. Fizjoterapeuta założył też sklep internetowy, zmodernizował swoją stronę internetową pasjonatruchu.pl, a nawet - założył wydawnictwo! Oczywiście, pierwszą wydaną publikacją, w wersji papierowej i e-booka, jest jego własna książka. Nosi tytuł "Stop dolegliwościom kręgosłupa".

Duch, czyli chyba od tego trzeba było zacząć...

Hart ducha i optymizm to cechy, które przyciągają do Janusza Danielczyka sympatyków. W zasadzie to od ducha wszystko się zaczyna, bo skądś człowiek musi czerpać motywację do zmiany, fizycznej i intelektualnej. Torunian opowiadając swoją historię nigdy nie kryje, jaką siłę dają mu wiara i modlitwa. Nie uprawia jednak misjonarstwa - po prostu wyjaśnia, skąd czerpie moc.

Czy można łączyć umiłowanie nauki i wiary? Można. "Dzięki modlitwie, wierze i ogromnej pracy nad sobą został u mnie uruchomiony jakiś nieznany mi kanał postrzegania rzeczywistości, dzięki któremu udało mi się rozwinąć postrzeganie intuicyjne" - to słowa fizjoterapeuty, którego pierwszym kierunkiem studiów była fizyka. Wbrew stereotypom i w tej dziedzinie naukowej intuicja odgrywa doniosłą rolę.

Z optymizmem w nowy rok

Już w najbliższą sobotę fizjoterapeuta po raz kolejny zaprasza do siebie na bezpłatne konsultacje. Czyni tak co miesiąc. Nie ustaje też w edukacji prozdrowotnej i organizowaniu ogólnodostępnych "Marszów po zdrowie". Owszem, lubi się po amerykańsku chwalić własnymi sukcesami, ale tyle robi bezinteresownie dla innych, że po polsku się to równoważy.

Wyzwania Janusza Danielczyka na 2021 rok? Pakiet minimum sześćdziesięciolatka, jak to sam określił, to przejście 61 metrów na rękach (mniej już potrafi) i napisanie kolejnej książki. O jakiej tematyce? Myślał o tym, na czym zna się najlepiej, czyli np. metodach radzenia sobie z bólami kręgosłupa, kolan, głowy. Ale pewna sympatyczka poprosiła go w imieniu szerszego grona kobiet o poradnik "Jak być silną kobietą". Co z tego wyniknie? Zobaczymy. Dla pana Janusza nie ma rzeczy niemożliwych..

WARTO WIEDZIEĆ:

Zdrowsza starość jest możliwa - powtarza Janusz Danielczyk. W jego opinii medycyna zbyt mocno koncentruje się na biochemii i farmakologii, a do tego częściej leczy objawy chorób, nie docierając do przyczyn. On sam jest zwolennikiem poglądu mówiącego, że tylko synergia ciała, umysłu i ducha pozwalają zatrzymać czas. Niespecjalnie przejmuje się dietą, choć oczywiście niezdrowych fast-foodów nikomu nie poleca. Nie zażywa suplementów. Stawia na ruch, aktywność umysłową, kreatywność. Jego autorskie metody ćwiczeń można poznać poprzez filmiki, videobloga, relacje na stronie internetowej pasjonatruchu.pl czy facebookowym profilu i Instagramie (imiennym).

Historię życiowej przemiany Janusza Danielczyka i tego, jak w pandemii zaczął podbijać Internet, opisywaliśmy niespełna rok temu - w publikacji "Powrót do młodości w czasie zarazy. Ćwicz z Januszem Danielczykiem" (24.04.2020 rok).

Zobacz wideo: Teleporada w jeden dzień? Nowy pomysł ministra zdrowia.

Małgorzata Oberlan

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Pro Media Sp. z o.o.