Norbert Ziętal

Słynna minifigurka Lego - policjant obchodzi właśnie 40. urodziny. Nadal ma wielu fanów

Figurka policjanta z 1983 r. z kolekcji Legoland. Pierwowzór z 1978 r. był podobny, miał mniej elementów na mundurze Fot. N.Ziętal Figurka policjanta z 1983 r. z kolekcji Legoland. Pierwowzór z 1978 r. był podobny, miał mniej elementów na mundurze
Norbert Ziętal

Pierwsza, ruchoma w historii Lego minifigurka obchodzi 40. urodziny. To policjant z kultowego zestawu Legoland, dzisiejszego City.

Z uwagi na kolekcjonerów, często osób starszych niż minifigurka, duński producent klocków przygotował nie lada gratkę. Figurkę policjanta, wykonaną na podstawie pierwowzoru z 1978 r. Mało tego. Postać trzyma w ręku pudełku, o wzorze dokładnie takim, jaki był na opakowaniu z 1978 r. Na przełomie lat 70. i 80. pierwszy policjant był sprzedawany w zestawie z radiowozem. Była to część komisariatu policji.

Zabawki produkują od 86 lat, najważniejsze są klocki

Firma Lego z Danii istnieje od 1932 r., na początku produkcja zabawek była tylko częścią jej działalności. Potem stała się jedyną dziedziną produkcji. W 1947 r. firma zaczęła wytwarzać plastikowe zabawki, a od 1949 r. klocki z tworzywa sztucznego. I to właśnie one stały się słynne na całym świecie.

- Klocki Lego są uniwersalne. Najczęściej ludzie zaczynają z nimi przygodę w wieku dziecięcym. Wówczas jest to oczywiście głównie zabawa. No, ale lata lecą, bawić klockami już się nie wypada więc co robić? I wtedy pojawia się pasja kolekcjonerska. Można zdobywać całe zestawy, a można kolekcjonować tylko figurki. I taka właśnie była moja droga, jak zapewne wielu innych fanów - mówi pan Artur z Przemyśla.

Gdyby tylko żona wiedziała, że nadal mam klocki...

W dalszej części tekstu przeczytasz m.in.:

"Pan Artur chce pozostać anonimowy (imię zmienione), nie względu o obawy przed złodziejami, lecz... swoją żoną i wnukami. Zdradza jedynie swój wiek. 52 lata.
- W naszym domu nie przelewa się, więc gdyby żona dowiedziała się, że te pudełka w piwnicy warte są nawet 30 tys. złotych, to długo bym się nimi nie nacieszył. A wnuki? Jak nie dać dziecku zabawki, którą widziałoby u dziadka - tłumaczy."

Pozostało jeszcze 66% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Norbert Ziętal

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.