Marek Gaworski

Śląskie pałace i ich mieszkańcy. Hrabina von Ballestrem wychodzi za mąż. Ach, co to był za ślub!

Para młoda w otoczeniu drużbów w przypałacowym parku w Puszynie Para młoda w otoczeniu drużbów w przypałacowym parku w Puszynie
Marek Gaworski

Puszyna, mała wioska, złożona z niewielu zabudowań, położona jest przy drodze z Korfantowa do Białej. Można powiedzieć, że droga ta jest granicą pomiędzy wsią a dawnym folwarkiem z pałacem, czy raczej z miejscem, w którym pałac niegdyś się znajdował...

Wieś powstała zapewne już w XIII wieku, gdyż pierwszy raz była wzmiankowana w dokumencie z 1300 roku. Początkowo była własnością książąt piastowskich, jak zresztą cała okolica. Co ciekawe, w dokumentach, a raczej dawnych książkach, istnieją informacje, że w Puszynie znajdował się zamek z kaplicą należący do… templariuszy! No cóż, pewne jest natomiast to, że w 1551 roku majątek należał do Christopha Schaffgotscha, a w 1592 roku do Heinricha Buchty von Buchtitz. Wiek XVII to czasy, w których pałac był posiadłością kolejno rodziny Orlick, von Gaschin i Donat. Pod koniec kolejnego stulecia właścicielem tych dóbr była znana na ziemi opolskiej rodzina von Seherr-Thoss. Ze względu na to, że Puszyna nie była raczej ich „oczkiem w głowie”, zamek popadł w ruinę. W 1844 roku wieś stała się własnością Fedora hrabiego von Francken-Sierstorpff z Kopic. Rok później zamek przekształcono w piękną i wygodną neogotycką rezydencję, jedną z największych w okolicy. Na początku XX wieku Puszyna należała już do rodziny Ballestremów. W ich posiadanie weszła po ślubie Marco z Irmgardą hrabiną von Francken-Sierstorpff (urodzona w puszyńskim pałacu w 1882 roku), który odbył się 20 lipca 1905 roku we Wrocławiu.

Ballestremowie to rodzina włoskiego pochodzenia wywodząca się z miasteczka Asti nieopodal Turynu. Protoplastą rodu na Śląsku był urodzony 17 września 1709 roku Giovanni Baptista Angelo Ballestrero di Castellengo. Poprzez Turyn i Weimar, a potem udział w I wojnie śląskiej dotarł do - jak się później okazało - swojej nowej ojczyzny. 29 października 1748 roku w pałacu w Pławniowicach poślubił Marię Elisabeth Augustę von Stechow, a owocami ich miłości byli córka i dwóch synów. Po śmierci ostatniego właściciela majoratu, 9 września 1798 roku, majątek objął w posiadanie jego najstarszy syn Karol Franciszek. Był to początek rozkwitu kariery i okresu olbrzymiego bogactwa Ballestremów na Górnym Śląsku. Ich fortuna w XX wieku, dzięki przemysłowi, stawiała ich w pierwszej trójce potentatów - za książętami von Donnersmarck i von Pless.

Kiedy wieś stała się własnością Marco von Ballestrema, majątek odżył, a rolnictwo stało na wysokim poziomie. Hrabia zadbał o pałac i park, którego powierzchnia wynosiła 5,5 ha.

W trakcie III powstania śląskiego pałac stanowił kryjówkę dla wielu śląskich rodzin arystokratycznych. Ukrywali się tu m.in. Pücklerowie i Sybilla Castell-Castell ze Strzelec. Do Ballestremów przyjechali także Ratiborowie z sześciorgiem dzieci. Musieli oni uciekać na ciężarówce. Powstańcy zajęli Rudy. Sissy von Ratibor skradziono część biżuterii. Także Hohenlohowie ze Sławięcic przyjechali do Puszyny. Wszyscy uciekali, zabierając ze sobą mało bagażu i nawzajem sobie pomagając.

Pozostało jeszcze 57% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Gaworski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.