Radosław Konczyński

Skala nielegalnego hazardu nadal jest duża. Celnicy wciąż mają pełne ręce pracy

W teorii właściciel automatów używanych do nielegalnego hazardu może dostać karę nawet w wysokości pół miliona złotych Fot. Paweł Relikowski W teorii właściciel automatów używanych do nielegalnego hazardu może dostać karę nawet w wysokości pół miliona złotych
Radosław Konczyński

Nielegalne automaty do gier wcale nie zniknęły z przestrzeni publicznej, pomimo zmian w prawie dotyczących hazardu. Izba Administracji Skarbowej zapewnia, że funkcjonariusze celno-skarbowi monitorują sytuację.

Przykład Malborka: z łatwością można natknąć się na miejsca z charakterystycznymi neonami „Open 24 h”, „777”, a gdzieniegdzie z dodatkową instrukcją, by zadzwonić, żeby wejść.

- W powiecie malborskim żaden podmiot nie posiada zezwolenia na urządzanie gier na automatach - podkreśla tymczasem Karol Pepliński z Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Radosław Konczyński

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

misiekle

Zyski z hazardu, w tym z automatów, są za duże, żeby "przedsiębiorcy" odpuścili sobie taki smakowity kąsek. Mimo, że grożą tak wysokie kary, to jednak nadal się to opłaca. Podobnie jak przemyt papierosów - grozi za to przepadek mienia, więzienie i kara finansowa, ale mimo to nadal ludzie ryzykują, ponieważ zyski z każdego udanego transportu są ogromne. A mimo, że służby ciągle wychwytują transporty kontrabandy, to jednak nieznana ilość nadal jedzie przez Polskę i zasila kieszenie przestępców.

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.