Justyna Dopierała

Rzecznik praw dziecka apeluje o podniesienie ocen o jeden stopień i promocję wszystkich uczniów do kolejnych klas. Co na to nauczyciele?

Nauczyciele, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że oceny wystawiają za cały rok, a nie tylko za ostatnie trzy miesiące roku szkolnego. Fot. Karolina Misztal Nauczyciele, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że oceny wystawiają za cały rok, a nie tylko za ostatnie trzy miesiące roku szkolnego.
Justyna Dopierała

Nauczyciele powinni podnieść oceny o jeden i automatycznie promować wszystkich uczniów do następnej klasy? O to apeluje Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka. - Uczniowie ponieśli największe konsekwencje zdalnej edukacji. Wszyscy musieli się do tego przygotować, ale dzieci miały największe z tym trudności – mówił na antenie Radia ZET. Jak do rady rzecznika odnoszą się nauczyciele z Poznania?

Uczniowie realizują naukę zdalną od marca. W poniedziałek, 1 czerwca Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej poinformował, że potrwa ona do końca roku szkolnego.

- Do 26 czerwca, czyli do planowanego zakończenia zajęć dydaktycznych, będzie realizowane kształcenie na odległość - powiedział szef MEN w czasie poniedziałkowej konferencji.

Zobacz to, a uśmiejesz sie do łez: Nauczyciel płakał, jak poprawiał [ZDJĘCIA Z KLASÓWEK]

Rzecznik praw dziecka: zróbmy „plus jeden”

W niedzielę, 31 maja antenie Radia ZET Mikołaj Pawlak, rzecznik praw dziecka zaapelował do nauczycieli, by w tym roku szkolnym podnieśli wszystkim uczniom ocenę o jeden i w ten sposób promowali ich do następnych klas.

- Mój apel jako rzecznika praw dziecka, jest taki, żeby nieco złagodzić te konsekwencje. Na radach pedagogicznych do tych arytmetycznych wyników, które wychodzą z ocen jednostkowych, sprawdzianów, klasówek po prostu zróbmy „plus jeden”. Proszę o to, by oceny dla wszystkich uczniów w Polsce, były „plus jeden”, od rzecznika praw dziecka i od was, drodzy nauczyciele, żeby wszyscy mieli promocję do następnej klasy, żeby we wrześniu, gdy zaczniemy nowy rok, wszyscy mogli zacząć z czystą kartą i dobrymi humorami. Żeby ten trudny okres ostatnich trzech miesięcy nie był podstawą do tego, by któryś uczeń miał problemy z promocją. Prośba – „plus jeden” w ocenianiu i wszyscy we wrześniu, mam nadzieję, nadrobimy ten stracony czas

 – mówił Pawlak.

Zobacz także: Nauczycielka z Poznania prowadzi lekcje geografii online razem ze swoimi świnkami morskimi [WIDEO]

"Szkoła powinna uczyć uczciwości i przyzwoitości"

Ocenianie uczniów jest kompetencją nauczycieli. Zapytaliśmy pedagogów z poznańskich szkół, jak odnoszą się do słów rzecznika praw dziecka i czy zaproponowane przez niego rozwiązanie byłoby dla uczniów korzystne.

- Bardzo dziękuję panu rzecznikowi za wszystkie dobre rady, ale myślę, że sytuacja związana z nauką zdalną, którą od początku musieliśmy zorganizować sami (nauczyciele i dyrekcja), nie zaćmiła nam mózgów i cały czas mamy z tyłu głowy to, że rok szkolny musi się zakończyć, a uczniowie muszą zostać rozliczeni. Przez cały czas dawaliśmy i nadal dajemy uczniom szansę na zdobywanie stopni, ocenialiśmy ich na bieżąco w formie ocen kształtujących lub sumarycznych. Nie widzę żadnego sensownego powodu, bym teraz podwyższał wszystkim uczniom ocenę o jeden. Musimy pamiętać, że ocena końcowa to ocena z całego roku szkolnego, a nie tylko z okresu nauki zdanej. Uważam, że to my, nauczyciele, najlepiej znamy swoich uczniów i potrafimy ich ocenić, oczywiście biorąc pod uwagę ich możliwości. Niezależnie od tego, czy oceniamy w rzeczywistości offline czy online, to zadanie jest zawsze dla nas trudne i wymaga od rzetelnej analizy, biorąc pod uwagę nie tylko możliwości techniczne, ale także zaangażowanie, aktywność, specyficzne trudności w uczeniu się czy nawet sytuacje rodzinne, których często jesteśmy powiernikami. Za każdym razem jest to rzecz indywidualna - mówi Jakub Sypniewski, nauczyciel geografii w Szkole Podstawowej "Łejery" w Poznaniu.

- Rządzący od dawna dewaluują rolę nauczyciela w systemie edukacji, jednak niezależnie od tych trendów uważam, że szkoła powinna pozostać miejscem, które uczy nie tylko szkolnych przedmiotów, ale także uczciwości i przyzwoitości, a nie tworzy fikcję. Rady rzecznika zmierzają natomiast w zupełnie innym kierunku

– dodaje.

Czytaj również: Problemy ze zdalną nauką: Z ponad 200 uczniami z poznańskich szkół nie ma kontaktu w czasie nauczania na odległość. Szkoły interweniują

Agnieszka Jankowiak-Maik, nauczycielka historii w III Liceum Ogólnokształcącym podkreśla, że nauczyciele zdają sobie sprawę z trudności, z którymi uczniowie mierzą się od kilku miesięcy i będą brali to pod uwagę przy ocenianiu. Jednak zauważa, że rzecznik praw dziecka nie wypowiadał się wcześniej w kwestii organizacji sprzętu dla uczniów, czy w kwestii izolowania się młodzieży od nauczania zdalnego, a więc jego rady związane z ocenianiem są nie na miejscu.

- Do kwestii oceniania należy podejść bardzo indywidualnie. Trzeba wziąć pod uwagę to, że nie każdy uczeń mógł mieć dostęp do sprzętu, czy miał problemy rodzinne, co zaważało na jego zaangażowaniu w naukę. Ale też nie widzę powodu, żeby oceniać uczniów tylko z trzech miesięcy ich pracy, bo przecież mamy także stopnie z pierwszego semestru i oceniamy cały proces nauki, a nie tylko z czasu edukacji zdalnej. Znamy swoich uczniów, obserwujemy ich postępy. W szkołach pracują naprawdę specjaliści i nie trzeba nam odgórnie wskazywać, jak powinniśmy oceniać - zaznacza nauczycielka.

Czytaj również: Nauczyciele w Poznaniu nie przejdą testów na koronawirusa. Wojewoda wielkopolski tłumaczy

Nauczyciele zwracają również uwagę na fakt, że podnoszenie oceny wszystkim uczniom mogłoby być niesprawiedliwe. Ponadto znają możliwości i zaangażowanie uczniów oraz biorą pod uwagę trudne warunki pracy przez ostatnie tygodnie.

- Uważam, że to nie jest słuszne podejście. Cały czas pracowaliśmy z uczniami, dostosowywaliśmy system oceniania do pracy zdalnej, a młodzież zdobywała stopnie. Nie wiedzę takiej potrzeby, by podnosić wszystkim oceny. Zwłaszcza, że to w niektórych sytuacjach mogłoby okazać się niesprawiedliwe. Jak miałabym podnieść stopień uczniowi, który zdobył ocenę celującą?

– tłumaczy Magdalena Szymańska, nauczycielka języka polskiego z VI Liceum Ogólnokształcącego w Poznaniu. To były długie tygodnie. Obserwowaliśmy pracę uczniów i reagowaliśmy na bieżąco, gdy np. zadanie nie były odsyłane, sprawdzaliśmy, co może być tego przyczyną. To nauczyciel jest odpowiedzialny za ucznia i decyduje w kwestii oceny końcowej, która jest jednak oceną z całego roku szkolnego, a nie tylko z ostatnich miesięcy nauki zdalnej.

Zobacz to, a uśmiejesz sie do łez: Nauczyciel płakał, jak poprawiał [ZDJĘCIA Z KLASÓWEK]

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Justyna Dopierała

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.