Roman Kirstein był jak najlepszy klej. Umiał łączyć ludzi

Czytaj dalej
Fot. Fot. Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda

Roman Kirstein był jak najlepszy klej. Umiał łączyć ludzi

Krzysztof Ogiolda

Nagła śmierć jednego z twórców opolskiej „Solidarności” jest dla jego przyjaciół ze środowiska ciosem. Życzliwie wspominają go także ci, których poglądów nie podzielał. Ale i swoich nie narzucał – podkreślają. Bo to był dobry człowiek.

Dla wielu Roman Kirstein był jednym z pierwszych, albo wręcz pierwszym skojarzeniem z „Solidarnością”. Nic dziwnego, skoro był sygnatariuszem jej statutu w 1980, wiceprzewodniczącym, a od 24 grudnia 1980 do lipca 1981 przewodniczącym Zarządu Regionu. Internowany w noc stanu wojennego obudził dzieci, by widziały, jak ojca komuna zabiera.

  • Wrogów nie miał, z przeciwnikami 
siadał do rozmowy 
bez oporu. Uważał, 
że tak trzeba, żeby Polska była lepsza. 

 

Pozostało jeszcze 93% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Ogiolda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.