Reforma MEN. W gminach coraz więcej kłótni o szkoły

Czytaj dalej
Fot. Mirosław Dragon
Mirosław Dragon

Reforma MEN. W gminach coraz więcej kłótni o szkoły

Mirosław Dragon

W wielu wsiach rozgniewani rodzice piszą skargi do opolskiego kuratora oświaty. Po reformie szkolnictwa to on ma decydujący głos w sprawie siatki szkół.

„Szkoła jest jedynym ośrodkiem kultury na wsi. Dzieci nie powinny być po reformie szkolnictwa dowożone do miasta, tylko uczyć się w 8-klasowej szkole w swojej wiosce” - napisali w piśmie do Kuratorium Oświaty w Opolu rodzice z Wojciechowa koło Olesna.

W Wojciechowie pod protestem podpisało się 225 rodziców, w pobliskim Wachowie około 400. Rodzice z Wojciechowa, Wachowa i Sowczyc pojechali też na konsultacje do kuratora oświaty. Nieprzypadkowo do niego. O ile to gminy od nowa muszą tworzyć siatki szkół, to decydujący głos w tej sprawie ma i tak kurator oświaty.

Dlatego rodzice chcą rozmawiać z nim, a nie z burmistrzem czy radnymi. Tylko w ostatnich dniach listy z protestami do opolskiego kuratora oświaty wysłali rodzice z gmin Olesno, Praszka i Byczyna.

Zapytaliśmy opolskiego kuratora oświaty Michała Sieka, jaka jest skala protestów i czy głosy rodziców mają wpływ na jego opinię w sprawie tworzonej nowej siatki szkół. Nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.

W lutym wszystkie samorządy musiały przesłać do Kuratorium Oświaty planowaną sieć szkół. Opinia kuratora oświaty w tej sprawie jest wiążąca. Nie przysługuje od niej odwołanie (można tylko zaskarżyć decyzję do sądu administracyjnego).

- W praktyce decyduje kurator, chociaż to nie on, a samorządy wydają pieniądze na oświatę. Gmina Kluczbork co roku dopłaca do szkół podstawowych i gimnazjów 8-9 milionów zł - mówi burmistrz Jarosław Kielar, burmistrz Kluczborka.


O siatce szkół decyduje kurator, chociaż to nie on, a samorządy wydają pieniądze na oświatę

Opolski kurator oświaty Michał Siek jeździł w ostatnich miesiącach na spotkania ze wszystkimi samorządowcami na Opolszczyźnie. Wyjaśniał, że powodami reformy oświaty jest zła ocena gimnazjów oraz to, że najczęściej gimnazja są przy szkołach podstawowych, a przecież w założeniu miały być one samodzielne.

Opolscy samorządowcy odpowiadali jednak, że większość ich gimnazjów miała odrębne budynki. Niektóre zbudowano wręcz od postaw, jak w Wołczynie, gdzie gmina zbudowała jedno centralne gimnazjum z halą sportową, stołówką i świetlicą.

- Budowa tej szkoły kosztowała 17 mln zł, zbudowaliśmy to gimnazjum kosztem wielu wyrzeczeń. Dopiero co spłaciliśmy kredyt - mówi Bogusław Adaszyński, wiceburmistrz Wołczyna. Gminy przekształcają więc gimnazja w podstawówki. Tylko że szkół jest teraz za dużo, a uczniów ciągle ubywa.

Większość włodarzy chce poradzić sobie w ten sposób, żeby do dzisiejszych gimnazjów dowozić uczniów starszych klas podstawówek.

- Chcielibyśmy, aby w jednym budynku szkolnym uczyła się młodzież z klas VII i VIII z całej naszej gminy - mówi Bogusław Adaszyński. - O ile zgodzi się na to kurator oświaty.

Nie godzą się na to wszyscy rodzice, aby z gimnazjów robić szkoły dla starszych klas podstawówek. W Wachowie i Wojciechowie w gminie Olesno domagają się, żeby to ich dotychczasowe szkoły powiększyć do 8-klasowych.

- Jakież było nasze rozgoryczenie, kiedy oświadczono nam, że dzieci znowu pójdą do wielkiego molocha, jakim jest dzisiejsze gimnazjum - mówią rodzice uczniów z Wojciechowa, który wysłali protest do kuratora oświaty.

W gminie Praszka dwie wioski pokłóciły się o szkołę. Aktualnie dzieci z Przedmościa i Kowali uczą się wspólnie: w klasach I-III w szkole w Przedmościu, a w klasach IV-VI w Kowalach. Po reformie mieszkańcy chcieli powiększyć u siebie szkoły o dodatkowe klasy kosztem sąsiadów. Kiedy burmistrz Praszki i radni nie zgodzili się na to, mieszkańcy obu wiosek napisali listy z protestami do kuratora oświaty.

W Byczynie zaprotestowali nauczyciele szkoły podstawowej. Gmina chce bowiem połączyć miejską podstawówkę z dzisiejszym gimnazjum.

- Jesteśmy zaskoczeni stanowiskiem naszych władz, które nie biorą pod uwagę głosów rodziców i nauczycieli. Nie chcą, by Publiczna Szkoła Podstawowa była samodzielną placówką. Czy takie były założenia reformy? - pytają nauczyciele w liście. Rzecz jasna, list z tym pytaniem wysłali do kuratora oświaty.

Mirosław Dragon

Jestem dziennikarzem „Nowej Trybuny Opolskiej" i portalu internetowego Nto.pl
Można do mnie pisać: mdragon@nto.pl lub dzwonić: 510 026 553.
Zajmuję się północną częścią Opolskiego, a więc takimi miejscowościami, jak: Kluczbork, Olesno, Byczyna, Wołczyn, Praszka, Gorzów Śląski, Dobrodzień i inne.
Jestem dziennikarzem multimedialnym: oprócz pisania artykułów, robię też zdjęcia, a także nagrywam i montuję reporterskie wideo.
Moje artykuły i materiały dziennikarskie miały w ubiegłym roku łącznie prawie 14 milionów odsłon.
Wykrywam afery, patrzę władzy na ręce, ale też opisuję historię lokalną, przedstawiam interesujące inicjatywy i ciekawych ludzi. Najbardziej szczęśliwy jestem wtedy, gdy uda się pomóc potrzebującym ludziom, chorym dzieciom. To są momenty, kiedy okazuje się, że jesteśmy z czytelnikami i darczyńcami jedną wielką rodziną!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.