Przyjechali z Kazachstanu. Ich marzeniem jest eurodyplom z Polski

Czytaj dalej
Krzysztof Ogiolda

Przyjechali z Kazachstanu. Ich marzeniem jest eurodyplom z Polski

Krzysztof Ogiolda

Mają po 17 lat. Uczą się w szkołach średnich na Opolszczyźnie. Już na pierwszy rzut oka budzą podziw. Choćby za odwagę, która pozwoliła im pojechać po naukę pięć tysięcy kilometrów od domu. I za pracowitość, dzięki której nauczyli się polskiego i jeszcze kilku europejskich języków.

Spotykamy się w opolskiej bursie Zespołu Szkół Mechanicznych przy ul. Osmańczyka. Sześcioro uczniów drugiej klasy: Alima, Ivan, Aruana, Mereilin, Abzal i Nargil przyjechali na Śląsk Opolski z różnych miast w Kazachstanie. Uczą się w Zespole Szkół Mechanicznych w Opolu lub w Zespole Szkół w Otmuchowie. Reporter nto zagaduje do Alimy, która siedzi najbliżej.

Opowiada, że w Opolu odbywa praktykę. Uczy się programować, poznaje tajniki informatyki. I tu pierwsze zaskoczenie. Mówi to wszystko bardzo dobrym polskim, tylko lekko naznaczonym obcym akcentem. Na pytanie, gdzie tak dobrze nauczyła się naszego języka, wskazuje na siódmą uczestniczkę naszej rozmowy, dr Marię Kałamarz. Otwieranie uczniom z Kazachstanu możliwości uczenia się w Polsce jest dla pani Marii (mającej korzenie we Lwowie, przez wiele lat związanej zawodowo z Uniwersytetem Opolskim jako filolog rosyjski, ukraiński i polski) zarówno pracą, jak i pasją.

- W Kazachstanie miałam z panią Marią latem 2019 roku po cztery godziny lekcji polskiego dziennie. Wcześniej kontaktu z językiem polskim nie miałam - mówi z uśmiechem Alima.

Jej koleżanki i koledzy radzą sobie po polsku równie dobrze. Wręcz znakomicie, jeśli się pamięta, jak trudnym językiem jest polski i to, że ci młodzi ludzie są w naszym kraju raptem drugi rok. Okazują się zresztą, że są - i to wszyscy - poliglotami. Język kazachski wynoszą z domu i ze szkoły, podobnie jak rosyjski, bo - jak tłumaczą - w ich kraju wszędzie nauka odbywa się w obu tych językach. Uczniowie wybierają grupy z jednym z nich jako wiodącym.

  • Polska fascynuje gości z Kazachstanu między innymi odrębną kuchnią, co nie znaczy, że wszystko im u nas smakuje
Pozostało jeszcze 79% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Ogiolda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Pro Media Sp. z o.o.