Profesor Michał Lis. Diament regionu

Czytaj dalej
Krzysztof Ogiolda

Profesor Michał Lis. Diament regionu

Krzysztof Ogiolda

Wybitny opolski naukowiec laureatem Diamentowej Spinki NTO. Prof. Michał Lis jest związany z województwem opolskim od jego początku, czyli od 1950 roku. Badania regionu traktuje jako spłatę długu wobec niego.

Od 1969 roku profesor Michał Lis jest związany z Instytutem Śląskim w Opolu. Należał do ścisłego zespołu redakcyjnego monumentalnej „Encyklopedii powstań śląskich” (jest autorem 113 haseł i zestawień statystycznych). Opracował popularny zarys dziejów Górnego Śląska do pierwszej wojny światowej, a w latach 90. XX wieku ukazały się publikacje prezentujące wyniki jego wieloletnich badań nad ludnością rodzimą Górnego Śląska.

W 1987 roku zaliczył pomyślnie kolokwium habilitacyjne na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach na podstawie rozprawy o Związku Harcerstwa Polskiego w Niemczech w latach 1922-1939. Od 1996 roku jest profesorem tytularnym, a trzy lata później na wniosek Rady Wydziału Historyczno-Pedagogicznego UO został profesorem zwyczajnym.

Na Uniwersytecie Opolskim pracował od 1992 roku, kierując Międzyinstytutową Katedrą Najnowszych Dziejów Śląska Opolskiego. Wypromował ponad 300 magistrów oraz 13 doktorów. Ze strony polskiej pilotował międzynarodowy program badawczy „Śląsk Opolski i Opawski w kierunku standardów europejskich. Kontynuował ten program pod nazwą „Śląsk Opolski i Opawski w Unii Europejskiej”.

W Instytucie Śląskim, kontynuując ideę Józefa Kokota i Edmunda Osmańczyka, wznowił w 1997 roku doroczną polsko-niemiecko-czeską konferencję pod nazwą „Colloquium Opole”. Współorganizował sympozja uczonych z trzech krajów i redagował pokonferencyjne publikacje.

Naukowo monitorował - wraz z opolskim stowarzyszeniem Wspólnota Polska – realizację zapisów polsko-niemieckiego traktatu z 1991 roku, czego owocem były materiały pt. „Polacy i Niemcy. Płaszczyzny i drogi normalizacji”. Zanalizował i ocenił skutki transformacji ustrojowej państwa dla regionu opolskiego. Efektem tych badań była wydana w 2013 roku praca „Śląsk Opolski w warunkach transformacji ustrojowej państwa od 1989 roku”. Na 80. urodziny wydał w 2016 roku kolejną ważną książkę
„Mniejszość niemiecka na Śląsku Opolskim 1989-2014”. Łącznie opublikował około 700 pozycji. Jest lubiany i szanowany także za swój charakter - zawsze życzliwy i wyrozumiały dla ludzi, jest doskonałym rozmówcą, szanującym stanowisko innych.

Barwność regionu to jest jego atut - rozmowa z prof. Michałem Lisem

Czym jest dla pana profesora Diamentowa Spinka?
Naprawdę jest zaskoczeniem. Formalnie jestem poza zawodem nauczyciela akademickiego już dobrych kilka lat. Pracuję w Instytucie Śląskim, bo ten instytut jest bardzo pomocny w rozumieniu, czym jest nasz region. Warto badać procesy tu zachodzące: historyczne, demograficzne, kulturowe, bo dotyczą dużej części społeczeństwa, które ma do życia tutaj legitymację historyczną. Pokoleniami sięgać może nawet VIII-IX wieku naszej ery.

Co whistorii Śląska jest dla pana najciekawsze?
Zajmuję się czasami najnowszymi i okres XX w. jest dla mnie najważniejszy. Bo kiedy w XIX w. zaczęły się kształtować narody, Polski jako państwa narodowego nie było. To skutkuje zresztą do dziś pewnym opóźnieniem rozwojowym. Proszę porównać zachowania społeczeństwa jako obywateli: jaki procent poszedł głosować niedawno we Francji, a jaki idzie u nas.

A w XX wieku co pana fascynowało?
Na Górnym Śląsku zaszedł proces niebywały. W okresie odradzania się państwa polskiego na kawałku ziemi między Galicją, Królestwem Polskim a Czechami i Niemcami znaleźli się ludzie, którym marzy się Polska.

Do tego stopnia marzy, że chwytają za broń…
A dziś słyszymy gadanie, że to były powstania polskie, a nie śląskie, że Wojsko Polskie walczyło z Niemcami.

Trudno zaprzeczyć, że pomagało...
Oczywiście, że powstańcom pomagano. Walczę z uporem o to, by nie wszystkich walczących nazywać powstańcami. Powstańcy tu się urodzili i walczyli o swój dom. Ale już kadeci lwowscy nie. Oni śląskim braciom przyszli z pomocą. Podobnie jak oficerowie zza kordonu. By przypomnieć przodka znanego opolanina, pana Horoszkiewicza, który idzie na Śląsk z koniem i ciągnie armatkę.

Badał pan profesor także m.in. fenomen harcerstwa…
W Polsce był w okresie międzywojennym dobrze rozbudowany ruch skautowski. Mieliśmy także Związek Harcerstwa Polskiego w Niemczech. Duża centrala, a od 1935 roku wręcz centrala tego harcerstwa na całe Niemcy, była na Śląsku Opolskim. Staram się także, by nie zapomniano, że koniec II Rzeczypospolitej to nie tylko koniec państwa polskiego, ale także rozpętanie olbrzymiej dyskryminacji narodu polskiego. A tę dyskryminację zaczynano m.in. na Śląsku Opolskim. Bohaterami, których to dotknęło, byli Kachlowie, Kwoczkowie i inni.

Wielu Opolan było pewnie zdziwionych pana ostatnią książką – o mniejszości niemieckiej.
Kiedyś w Niemczech uczestniczyłem w dyskusji o wypędzonych. Oni mi uświadomili, że ja też jestem wypędzony. Bo jako niespełna 10-latek zostałem z mamą i trójką rodzeństwa zapakowany do wagonu towarowego i ruszyliśmy w podróż. A w mojej książce o mniejszości nie wykazałem się brakiem empatii. Żyję tu z tym środowiskiem, mam w nim kolegów. Postanowiłem uporządkować to, co się tu wydarzyło: przypomnieć, skąd się tu wzięli, jak to się stało, że zostali mniejszością oraz opisałem naukowo, iż dopiero w warunkach demokratyzującego się państwa mogli się zorganizować i z niebytu stali się istotnym elementem regionu. Jego współgospodarzem. Oni mają wpływ szczególny, bo też mają społeczne utrudnienie. Przyznanie się do niemieckości często im nie pomaga. Jeśli władze zrozumieją, że trzeba wspierać badania, można będzie pomóc w tym, by inność, barwność regionu była nadal atutem. Niezależnie od polityki.

Krzysztof Ogiolda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.