Polityka: Zimna wojna na opolskiej prawicy. Za kulisami trwa ostra walka o wpływy

Czytaj dalej
Fot. 123rf
Piotr Guzik

Polityka: Zimna wojna na opolskiej prawicy. Za kulisami trwa ostra walka o wpływy

Piotr Guzik

Bolszewik - nazywają Janusza Kowalskiego politycy PiS. Nie ma nic do gadania - mówią o Violetcie Porowskiej ludzie związani z Solidarną Polską. To właśnie pomiędzy szefową PiS w regionie a wiceministrem aktywów państwowych od dłuższego czasu trwają polityczne rozgrywki. Pod znakiem zapytania stoi też polityczna przyszłość Marcina Ociepy i Kamila Bortniczuka.

Z zewnątrz wszystko u nas wygląda ładnie. Nikt sobie nie skacze do gardeł, oficjalnie pracujemy na rzecz drugiej kadencji dla prezydenta Andrzeja Dudy - mówi jeden z wieloletnich polityków PiS.

W podobnym tonie wypowiada się posłanka Violetta Porowska, szefowa PiS w woj. opolskim. - Wszyscy zaangażowani są w uzyskanie jak najlepszego wyniku Andrzeja Dudy w naszym regionie. Może inni chcieliby widzieć konflikty w naszym gronie, ale zapewniam, że obóz prawicy pozostaje zjednoczony - twierdzi.

Za kulisami trwa jednak ostra walka o wpływy.

- Mamy do czynienia z bulgoczącym tygielkiem. Kotłuje się w nim od jakiegoś czasu. Wykipieć może krótko po wyborach prezydenckich. Bo wygrana Andrzeja Dudy wcale nie jest pewna - słyszymy.

Szefowa kontra szefowa

Połowa stycznia tego roku. Z wizytą do Namysłowa przyjeżdża prezydent Andrzej Duda. Na miejscu mnóstwo polityków i działaczy prawicy. Obok siebie stoją Janusz Kowalski i posłanka Katarzyna Czochara, blisko rok wcześniej pozbawiona funkcji szefowej PiS w woj. opolskim na rzecz Violetty Porowskiej. Ta również jest na miejscu, ale w pewnym oddaleniu od Kowalskiego i Czochary.

- Janusz i Kaśka co chwilę sobie z czegoś żartowali i dyskutowali. Trudno było tego nie zauważyć. Tak jak i dystansu, jaki dzielił ich od Violi - mówi jeden z polityków PiS.

W partii od pewnego czasu mówi się, że Katarzyna Czochara nie potrafiła przeboleć utraty przewodnictwa w opolskim PiS. Stąd współpraca z Januszem Kowalskim i próby podkopywania pozycji Violetty Porowskiej. Nasi rozmówcy twierdzą, że regularnie słano na nią donosy do siedziby partii przy ulicy Nowogrodzkiej.

Konflikt na linii Jaki-Kowalski?

Głównym zarzutem pod adresem Violetty Porowskiej było to, że wywraca struktury PiS w powiatach i że w pierwszej kolejności dba o promocję siebie, a nie partii. Że zachowuje się jak celebrytka, trzaska sobie zdjęcia w rzepaku, zamiast pracować u podstaw, grać na całą drużynę.

- Ale od pewnego czasu to samo można powiedzieć o Januszu Kowalskim. Wystarczy prześledzić to, co wrzuca na swojego Facebooka. To narcyz jakich mało. Owszem, jest aktywny w terenie, ale kolejne galerie zdjęć Janusza, a to przy murach w Byczynie, a to na szczycie komina w elektrowni, są po prostu śmieszne. Niczym żywcem wyciągnięte z PRL-owskich kronik. Nie dziwi, że w Solidarnej Polsce też nie wszystkim się to podoba - mówi inny polityk PiS.

Część naszych rozmówców twierdzi, że w ostatnim czasie z tego względu doszło do ochłodzenia relacji Janusza Kowalskiego z europosłem Patrykiem Jakim.

Pozostało jeszcze 73% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Piotr Guzik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.