grażyna kuźnik

Poligloci to rzadkie diamenty. Trzeba mieć dużo odwagi i talentu, żeby mówić w wielu językach

Poliglota Szymon Kasperek Fot. UM w Rudzie Śląskiej Poliglota Szymon Kasperek
grażyna kuźnik

Poliglota Szymon Kasperek, nauczyciel w Rudzie Śląskiej, mógłby nauczyć się każdego języka, jaki jest na świecie. Na razie zna 14 języków biegle, kilka innych szlifuje, następne ma już na oku. Uczenie się języków uważa za świetną gimnastykę dla mózgu, chociaż zaznacza, że nawet dla niego nie jest to bardzo łatwe.Problemami dzieli się z podobnymi do siebie pasjonatami, skupionymi w HYPIA czyli w elitarnym Międzynarodowym Stowarzyszeniu Hiperpoliglotów, założonym w Australii, do którego został właśnie przyjęty. Na internetowych sesjach w HYPIA rozmawia się w 32 językach jednocześnie, żeby sprawdzić umiejętności uczestników. Muszą znać co najmniej osiem z nich.

Poliglota Szymon Kasperek, nauczyciel w Rudzie Śląskiej, mógłby nauczyć się każdego języka, jaki jest na świecie. Na razie zna 14 języków biegle, kilka innych szlifuje, następne ma już na oku. Uczenie się języków uważa za świetną gimnastykę dla mózgu, chociaż zaznacza, że nawet dla niego nie jest to bardzo łatwe.

Problemami dzieli się z podobnymi do siebie pasjonatami, skupionymi w HYPIA czyli w elitarnym Międzynarodowym Stowarzyszeniu Hiperpoliglotów, założonym w Australii, do którego został właśnie przyjęty. Na internetowych sesjach w HYPIA rozmawia się w 32 językach jednocześnie, żeby sprawdzić umiejętności uczestników. Muszą znać co najmniej osiem z nich.

42-letni Szymon Kasperek, slawista, anglista i germanista z wykształcenia, tajemnicę szybkiej nauki języków poznał w dzieciństwie. Może dostał ten dar w genach, może talent obudził się w nim przez przypadek, ale już jako 8-latek zaczął mówić płynnie po niemiecku.

- Nikt mnie nie uczył, tylko się osłuchałem – tłumaczy nauczyciel. - Pochodzę ze śląskiej rodziny, rodzice byli starszej daty, gdy chcieli coś przede mną zataić, przechodzili na niemiecki. Tak mnie ciekawiło, o czym mówią, że zdobyłem książkę do nauki tego języka i już nie mogli ukryć, co dostanę na prezent.

Drugi raz rodzicom odjęło mowę, gdy ich synek zaczął biegle mówić po czesku, o czym przekonali się na wycieczce u południowych sąsiadów. 9-latek sprawnie rozmawiał z miejscowymi, a języka nauczył się z programów telewizji czeskiej, które telewizor w Polsce dobrze odbierał. Kolejne poznawane przez Szymona języki przestały już rodziców zaskakiwać.

Polacy nie są poliglotami, blisko połowa z nas włada jedynie polskim. Według ostatnich badań na ten temat (TNS 2015), tylko jeden na trzech Polaków zna jako tako język obcy, najczęściej angielski, potem rosyjski i niemiecki. Ale według sondażu SW Research aż 56 proc. z tych osób, które twierdzą, że rozumieją obcy język, nie potrafi w nim płynnie mówić.

Zdaniem Szymona Kasperka, boimy się wypowiadać w obcym języku, jakby zaraz jakiś nauczyciel miał powiedzieć: Źle, dwója, siadaj! To wina metod, które polegają tylko na karaniu, wkuwaniu słówek i gramatyki, przestarzałych sposobów szkolnych. On na przykład, kiedy zaczyna poznawać nowy język, opowiada w nim codziennie sam sobie, jak mu minął dzień. Co kupił, kogo spotkał, jaka była pogoda. Może niedoskonale, ale przełamuje blokady przed zwyczajnym mówieniem. Gdy pozna słowa, zabiera się za zasady gramatyki.

- Gramatyka jest cudowna – zaznacza nauczyciel. - Bez niej nie będziemy biegli w języku. Są gramatyki proste, jak w angielskim, w którym bez trudu ułożymy zdanie, są trudne, jak w polskim, gdzie odmiany przez przypadki, te nasze ,,ą,ę” załamują cudzoziemców. Język polski uważany jest na świecie za bardzo skomplikowany.

Za arcyważne uważa osłuchanie, które daje melodię obcej mowy. Jest zwolennikiem tego, żeby dzieci od najmłodszych lat miały kontakt z innymi językami. Jego rodzice to instynktownie rozumieli.

- Mama, dzisiaj 87-letnia, chodziła do szkoły z językiem francuskim, dobrze go zna i lubi. Mówi po polsku, po niemiecku, no i po śląsku. Chyba po niej mam zamiłowanie do języków – zastanawia się Szymon Kasperek.

Na co dzień uczy angielskiego i niemieckiego w rudzkiej Szkole Podstawowej nr 13. Oprócz polskiego, niemieckiego i czeskiego, zna włoski, angielski, francuski, hiszpański, portugalski, rosyjski, słowacki, bułgarski, norweski, duński i szwedzki. Napisał podręcznik do nauki języka norweskiego. Poza tym posługuje się węgierskim, holenderskim, ukraińskim, serbskim, chorwackim i macedońskim, ale jak na swoje wysokie wymagania, w tych językach musi się jeszcze trochę podszkolić. W planach ma uzbecki, azerbejdżański, gruziński, armeński, kirgiski i khmerski. Uczy się języków azjatyckich; wietnamskiego, chińskiego i japońskiego.

Pozostało jeszcze 24% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
grażyna kuźnik

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Pro Media Sp. z o.o.