Poczta ściągnęła abonament od osób, które nie muszą go płacić

Czytaj dalej
Fot. Bartosz Frydrych
Daniel Dreyer

Poczta ściągnęła abonament od osób, które nie muszą go płacić

Daniel Dreyer

- Od miesięcy „walczyliśmy” z pocztą. Bez skutku. Dopiero po interwencji „Pomorskiej” udało się sprawę załatwić - mówią Jadwiga i Józef Nowińscy.

Józef Nowiński, ze względu na stan zdrowia, z opłacania abonamentu radiowo-telewizyjnego został zwolniony w październiku 2012 r. Uprawnienia te stracił w 2015 r., ale w tym czasie prawo do zwolnienia z opłaty za telewizor i radio - z tytułu wieku i niewysokich dochodów - nabyła pani Jadwiga. Opowiadając o tym małżonkowie pokazują dokumenty, wśród nich zarejestrowane przez Pocztę Polską formularze zwolnień z opłat.

Mimo że abonamentu małżonkowie płacić nie musieli, w październiku 2016 r. otrzymali od Poczty Polskiej upomnienie i żądanie jego uiszczenia. Kwota rzekomych zaległości to 313 zł i 11,60 zł kosztów upomnienia.

Nowińscy zabrali swoje dokumenty i poszli do urzędu pocztowego sprawę wyjaśnić.
- Sprawdzono, że wszystko jest w porządku i obiecano, że sprawa zostanie zamknięta... - opowiadają małżonkowie.

W grudniu Nowińscy otrzymali kolejne upominające pismo. Zadzwonili pod numer pocztowej infolinii. Zapewniono ich, że sprawa zostaje przekazana do rozpatrzenia w trybie pilnym.

Na początku marca grudziądzanie otrzymali - tym razem już z urzędu skarbowego - „zawiadomienie o zajęciu emerytury” pani Jadwigi. O zajęcie w wysokości 363 zł, z odsetkami licząc, wystąpił dyrektor centrum obsługi finansowej Poczty Polskiej w Bydgoszczy.

Nowińscy byli cierpliwi. Raz jeszcze zatelefonowali na infolinię poczty. Raz jeszcze wszystko wytłumaczyli i jeszcze raz usłyszeli, że... sprawa zostanie wyjaśniona. A zapadła cisza.

W połowie marca napisali skargę. Zamiast odpowiedzi na nią otrzymali pismo z ZUS-u, że kwietniowa emerytura pani Jadwigi zostanie pomniejszona o kwotę z „egzekucji”. Nowińskim opadły ręce. I przyszli do „Pomorskiej” w Grudziądzu.

Nasza redakcja zajęła się sprawą. Problemem zainteresowaliśmy m.in. biuro rzecznika spółki w Warszawie. I nagle w sprawie Nowińskich zaczęło się dziać.

Poczta Polska błyskawicznie rozpatrzyła zapomnianą skargę. Przyznała Nowińskim rację, umorzyła „bezzasadne postępowanie egzekucyjne” i przeprosiła. Wysłała także pismo do urzędu skarbowego, aby powstrzymać egzekucję należności. Fiskus szybko powiadomił ZUS, ale... tutaj pismo utknęło i wypłata dla pani Jadwigi i tak została pomniejszona o rzekome zaległości. Jednak, kiedy tylko „ściągnięte” pieniądze wpłynęły do grudziądzkiej „skarbówki”, ta zwróciła je na konto grudziądzanki. Wpłynęły tuż przed świętami.

- Bez pomocy „Pomorskiej”, to by się nie udało. Dziękujemy - mówią grudziądzanie.

Daniel Dreyer

Przygodę z dziennikarstwem rozpocząłem jako student-praktykant, w grudziądzkim oddziale "Gazety Pomorskiej". I z nim jestem związany do dziś, od 1 października 2005 roku jako kierownik redakcji. Tematyka jaką podejmuję to sprawy bliskie mieszkańcom Grudziądza i okolic: to, co napełnia ich obawami albo daje nadzieję, to co ich smuci albo cieszy, to z czego są dumni albo... co wymaga zmiany, aby się nie wstydzić. Dziennikarstwo postrzegam jako misję, którą jest nie tylko stawianie pytań, ale szukanie odpowiedzi. Prywatnie jestem fanem różnorodnej, ale tylko dobrej muzyki, miłośnikiem górskiej turystyki i bardzo początkującym żeglarzem.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.