Pociągi przestaną blokować Gogolin

Czytaj dalej
Fot. Radosław Dimitrow
Radosław Dimitrow

Pociągi przestaną blokować Gogolin

Radosław Dimitrow

Przejazd kolejowy w centrum miasta jest zamknięty w sumie aż 8 godzin na dobę. Ministerstwo zgodziło się wybudować wiadukt.

Na kłopotliwym przejeździe w Gogolinie droga wojewódzka nr 409 krzyżuje się z linią kolejową E30 relacji Kędzierzyn-Koźle - Opole. Jest ona częścią ważnego korytarza transportowego łączącego Niemcy, Polskę i Ukrainę. W skali roku przez Gogolin przejeżdża ok. 30 tys. pociągów, a ruch na drodze jest wstrzymywany średnio przez 8 godzin na dobę.

Dla okolicznych mieszkańców jest to bardzo uciążliwe, bo najwięcej pociągów kursuje w ciągu dnia.

- Prawie zawsze, jak przejeżdżam przez Gogolin, szlabany są zamknięte - mówi Marcin, kierowca srebrnej skody. - Zdarza się, że droga jest zamykana nawet na kilkanaście minut, bo w jednym czasie przejeżdża kilka pociągów.

Gmina Gogolin zabiega o zastąpienie kłopotliwego przejazdu wiaduktem już od kilkunastu lat. Samorząd przygotował plany przestrzenne, a nawet wykupił działki i nieruchomości, w miejscu gdzie w przyszłości ma stanąć obiekt (kosztowało to 1,8 mln zł). Samorząd nie może jednak wybudować wiaduktu na własną rękę, bo to koszt sięgający kilkunastu milionów złotych, a takim budżetem gmina nie dysponuje.

Kilka dni temu Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa poinformowało, że wraca do projektu przebudowy torowiska między Opolem Zachodnim a Kędzierzynem-Koźlem. Dziś z powodu złego stanu torów pociągi muszą zwalniać na trasie do 60 km/h. Resort chce, by pędziły z prędkością nawet 160 km/h i zapowiada, że zdobędzie na ten cel fundusze unijne.

W związku z tym burmistrz Joachim Wojtala wspólnie ze swoim zastępcą oraz Patrykiem Jakim spotkali się w Warszawie z przedstawicielami Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Przekonali decydentów, że budowa wiaduktu w Gogolinie jest konieczna. Kolej ma sfinansować budowę wiaduktu, ale część kosztów spadnie także na samorząd.

- Gmina Gogolin i Urząd Marszałkowski przejmą na siebie wydatki związane z połączeniem istniejących dróg z powstającym wiaduktem - tłumaczy Joachim Wojtala, burmistrz Gogolina. - Po naszej stronie będzie także przygotowanie nasypów.

Na razie nie wiadomo, kiedy ruszą prace budowlane.

Gogolin nie jest jedynym samorządem, który ma taki problem. Podobna sytuacja jest w Zdzieszowicach, przez które przebiega ta sama linia kolejowa. Ta gmina wciąż prowadzi negocjacje z koleją.

- Skoro udało się Gogolinowi, to liczymy, że przedstawiciele ministerstwa pochylą się także nad przejazdem w naszym mieście - mówi z nadzieją Sybila Zimerman, burmistrz Zdzieszowic.

Radosław Dimitrow

Jako dziennikarz „Nowej Trybuny Opolskiej” i portalu nto.pl staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmuję się sprawami, które są istotne dla mieszkańców. Relacjonowałem już m.in. przejście tornada, powódź, liczne procesy sądowe, a także ujawniałem informacje niewygodne dla władz: przypadki mobbingu i nieprawidłowości w pracy urzędów. Uważam, że praca dziennikarza polega nie tylko na opisywaniu, ale także naprawianiu rzeczywistości, dlatego przy okazji klęsk żywiołowych niosłem pomoc poszkodowanym, a podczas epidemii koronawirusa organizowałem wsparcie dla służby medycznej.

Na co dzień szczególnie bliskie są mi sprawy mieszkańców powiatów strzeleckiego i krapkowickiego. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Moją pasją jest filmowanie. Od 2017 r. pełnię w redakcji funkcję wydawcy wideo oraz kieruję pracą studia nto tv, które działa w Opolu. Jestem twórcą programów telewizyjnych i dokumentalnych.

W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.