Plewiska: Wyjechała na Florydę, żeby ratować zdrowie córki, teraz sama potrzebuje pomocy. Potrzeba prawie 4 mln zł

Czytaj dalej
Fot. Archiwum prywatne
Nicole Młodziejewska

Plewiska: Wyjechała na Florydę, żeby ratować zdrowie córki, teraz sama potrzebuje pomocy. Potrzeba prawie 4 mln zł

Nicole Młodziejewska

Julia Zawodna-Klimowicz to mieszkanka Plewisk, która z powodu choroby córki Matyldy wraz z rodziną wyjechała na Florydę. Tam jednak okazało się, że sama potrzebuje pomocy, ponieważ zdiagnozowano u niej złośliwy nowotwór. Na swoje leczenie potrzebuje blisko 4 mln zł.

- Razem z mężem pojechaliśmy do Stanów, aby ratować zdrowie naszej córeczki. Matylda urodziła się ze zdeformowaną prawą nóżką. Jej wyleczenia podjął się dr Paley, a dzięki ogromnej pomocy darczyńców na Siepomaga.pl, spełniło się nasze największe marzenie i przyjechaliśmy na Florydę, aby Matylda przeszła operację

- opisuje na stronie Siepomaga swoją historię pani Julia.

Jak sama mówi, zdrowie córki było dla niej najważniejsze, dlatego nie zwracała uwagi na pojawiające się u niej objawy. Pewnego dnia pani Julia dostała ataku duszności, wtedy trafiła do szpitala, a następnie została skierowana na badania onkologiczne.

Badanie tomografem wykazało, że w klatce piersiowej pani Julii znajduje się guz wielkości mandarynki - chłoniak. Obecnie urósł on do rozmiarów 10 cm x 7 cm x 4,4 cm.

- Teraz, kiedy odliczali dni do powrotu do domu, los znów wystawił ich na ciężką próbę. Nie skończyli jeszcze leczenia córeczki, a już muszą rozpocząć kolejne…..dlatego powrót do Polski na chwilę obecną nie jest możliwy i leczenie musi się odbyć w Stanach - piszą przyjaciele pani Julii.

Pani Julia to, co w ostatnim czasie przytrafiło się jej rodzinie, nazywa koszmarem.

- Nie wiem, kto układa scenariusz naszego życia, ale wiem jedno - na pewno się nie poddam!

- zapewnia.

Leczenie w Stanach jest bardzo kosztowne, a pani Julia potrzebuje sześciu cykli chemioterapii. Jeden cykl to koszt 130 tys. dolarów. Łącznie leczenie pani Julii wyniesie prawie 4 mln zł.

- Wszystkich którzy chcieliby wesprzeć tę rodzinę, w tak trudnej i dramatycznej sytuacji, bardzo proszę o wpłatę pieniędzy. Jest nas tutaj tak wielu. Gdyby każdy wpłacił choć 10 zł... - pisze pani Hanna Nowak, przyjaciółka pani Julii i dodaje: - Jak bardzo możemy Julii pomóc? Wręcz uratować życie, pozwolić by mogła patrzeć, jak jej dzieci dorastają, jak Matyldzia stawia pierwsze kroki w wieku 2 lat, cieszy się życiem, biega, skacze, jeździ na rowerze. Pozwólmy by ta rodzina, trwała.

Pani Julii można pomóc wpłacając pieniądze za pomocą strony Siepomaga. Link do zbiórki dostępny jest TUTAJ

Nicole Młodziejewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.