Mirosław Dragon

Pielęgniarki ze szpitala w Kluczborku mają już dość. Na sesji wylały swoje żale

- Dowiedziałyśmy się, że szpital ma puste konto i nie ma nawet pieniędzy na pensje - mówi Kazimiera Celmerowska-Kochman. Fot. Mirosław Dragon - Dowiedziałyśmy się, że szpital ma puste konto i nie ma nawet pieniędzy na pensje - mówi Kazimiera Celmerowska-Kochman.
Mirosław Dragon

Pielęgniarki ze szpitala w Kluczborku przyszły na sesję rady powiatu i powiedziały radnym, że szpitalna spółka jest w fatalnej sytuacji finansowej, a one nie mogą się doprosić obiecanej przez rząd podwyżki.

Przedstawicielki pielęgniarek przyszły na sesję rady powiatu, ponieważ starosta Piotr Pośpiech nie miał czasu spotkać się z nimi.
- Chciałyśmy poinformować radnych, jaka jest sytuacja w szpi­talu powiatowym z punk­tu widzenia pracowników - mówi Kazimiera Celme­rowska-Kochman, szefowa Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Kluczborku.

Przedstawicielki pielęgniarek przyszły na sesję rady powiatu, ponieważ starosta Piotr Pośpiech nie miał czasu spotkać się z nimi. Jak obliczył związek zawodowy, w ciągu ostatnich kilku lat ze szpitala w Kluczborku odeszło aż 40 pielęgniarek i położnych. 

Pozostało jeszcze 84% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirosław Dragon

Jestem dziennikarzem „Nowej Trybuny Opolskiej" i portalu internetowego Nto.pl
Można do mnie pisać: mdragon@nto.pl lub dzwonić: 510 026 553.
Zajmuję się północną częścią Opolskiego, a więc takimi miejscowościami, jak: Kluczbork, Olesno, Byczyna, Wołczyn, Praszka, Gorzów Śląski, Dobrodzień i inne.
Jestem dziennikarzem multimedialnym: oprócz pisania artykułów, robię też zdjęcia, a także nagrywam i montuję reporterskie wideo.
Moje artykuły i materiały dziennikarskie miały w ubiegłym roku łącznie prawie 14 milionów odsłon.
Wykrywam afery, patrzę władzy na ręce, ale też opisuję historię lokalną, przedstawiam interesujące inicjatywy i ciekawych ludzi. Najbardziej szczęśliwy jestem wtedy, gdy uda się pomóc potrzebującym ludziom, chorym dzieciom. To są momenty, kiedy okazuje się, że jesteśmy z czytelnikami i darczyńcami jedną wielką rodziną!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.