Marek Gaworski

Ostatni właściciel Korfantowa. Carl von Pückler-Burghauss, czarna owca rodu

Carl von Pückler-Burghauss (po lewej) przed swoim zamkiem w Korfantowie. Ostatni właściciel majątku był zagorzałym hitlerowcem Carl von Pückler-Burghauss (po lewej) przed swoim zamkiem w Korfantowie. Ostatni właściciel majątku był zagorzałym hitlerowcem
Marek Gaworski

Po śmierci hrabiego Hermanna von Burghauss majątek w Korfantowie został bez prawowitego właściciela. I tu doszło do ciekawej sytuacji, niespotykanej w śląskich majątkach: Pośród wielu krewnych z rodziny, zainteresowanych objęciem schedy po wybitnym przedstawicielu rodu, przeprowadzono losowanie, które zdecydowało o dalszym losie majątku.

W 1886 roku komisja do spraw fideikomisu zdecydowała, że jego nowym właścicielem zostanie Karl Erdmann Alexander Ludwig von Pückler, urodzony w pałacu w dolnośląskiej Jedlince, właściciel majątku w Bystrzycy Górnej. 15 lipca 1887 roku otrzymał z rąk cesarza herb i dyplom uprawniający do posługiwania się nazwiskiem von Pückler-Burghauss baron von Groditz. W 1858 roku hrabia został mianowany królewskim szambelanem, a pomiędzy 1863 a 1869 rokiem pełnił funkcję starosty powiatu świdnickiego. Kolejny właściciel Korfantowa urodził się 3 lutego 1849 roku w Kamiennej Górze. Wraz z żoną - Ellą von Köppen - doczekał się trójki dzieci. Najstarszy z nich - Carl Friedrich Wilhelm - urodził się w korfantowskim pałacu 7 października 1886 roku i 10 lipca 1920 roku, po śmierci ojca, przejął rodzinny majątek. W ten sposób przechodzimy do ostatniego właściciela pałacu w Korfantowie. Śmiało można powiedzieć „czarnej owcy” w rodzinie. Określenie to nie jest przesadzone, gdyż hrabia nosił z dumą czarny mundur oficera SS, a hasło przewodnie zbrodniczej organizacji - „Moim honorem jest wierność” - do ostatnich chwil życia przyświecało wszystkim jego wyborom.

Carl Friedrich uczęszczał do szkoły średniej w Nysie, a później studiował prawo we Wrocławiu i Bonn. 20 maja 1913 roku ożenił się z księżniczką Aleksandrą Elisabeth z Wettinów, córką księcia Alberta von Sachsen-Altenburg i księżniczki Marii von Preussen. Małżeństwo miało trojkę dzieci: Ella-Viola (ur. 8 kwietnia 1914 r., zm. 4 kwietnia 1982 r.), Eleonore-Renata (ur. 25 listopada 1919 r., zm. 4 listopada 1997 r.) oraz Karl Rudiger, który urodził się w 1923 roku i zmarł kilka miesięcy później. W 1908 roku Carl Friedrich Wilhelm wstąpił do pułku kirasjerów we Wrocławiu i już rok później awansował na podporucznika, a potem porucznika. Brał udział w I wojnie światowej, w której odznaczony został m.in. Żelaznym Krzyżem 1. klasy. W 1917 roku był w sztabie generalnym, a we wrześniu 1919 roku opuścił wojsko i zajął się swoim gospodarstwem w Korfantowie. Do 1921 roku służył jako kapitan w rezerwowych jednostkach Freikorps w trakcie powstań śląskich. Od 1924 do 1931 roku służył w Stalowych Hełmach. Na początku grudnia 1931 roku wstąpił do NSDAP. Potem wstąpił do SA Silesia, gdzie został wybrany kierownikiem grupy. W 1933 roku został członkiem Reichstagu, gdzie reprezentował Opole. Najważniejszym wydarzeniem parlamentarnym, w które był zaangażowany, było uchwalenie ustawy, która ostatecznie otworzyła drogę dyktaturze, i została również uchwalona dzięki jego głosowaniu. 12 listopada 1933 roku odbyły się kolejne wybory do Reichstagu, w których jednak nie został ponownie wystawiony na kandydata, ze względu na różnice zdań pomiędzy nim a śląskim gauleiterem Helmuthem Brücknerem. W 1934 roku Carla Friedricha Wilhelma mianowano szefem sztabu SA-Obergruppe I, a później III (Wrocław). Jeśli chodzi o tzw. Noc długich noży, której ofiarą padł m.in. bezpośredni przełożony Pücklera, Edmund Heines, hrabia miał szczęście w nieszczęściu. Przerwał swoją karierę w SA i przeszedł na chwilową emeryturę. Dopiero w 1937 roku został awansowany i przeniesiony do Naczelnego Dowództwa SA w Berlinie. W 1938 roku powrócił do wojska i zgłosił się do Heinricha Himmlera z prośbą o przyjęcie do SS, jednak szef urzędu bezpieczeństwa, Heydrich, wystawił mu niekorzystną opinię: Dla Pücklera narodowy socjalizm jest po prostu nową myślą polityczną, przejściowym zjawiskiem […] a katolicyzm wciąż „prawdziwą religią dla wielkich mas”.

W 1939 roku brał udział w inwazji na Polskę, a w 1940 roku w tzw. Blitzkriegu we Francji. 1 lipca 1940 roku jego prośba o włączenie w struktury SS została rozpatrzona pozytywnie i, jeszcze tego samego dnia, Burghauss został również szefem jednej z brygad SS. Po ukończeniu kursu policyjnego został adiutantem dowódcy SS i policji - Ericha von dem Bacha-Zelewskiego. W 1942 roku został mianowany szefem jednostek Waffen-SS w Protektoracie Czech i Moraw. Od 1943 do 1944 roku dowodził nowo utworzoną dywizją łotewską, ale został na tym stanowisku zastąpiony jeszcze przed rozpoczęciem walk 17 lutego 1944 roku i powrócił do Pragi. Po wybuchu powstania praskiego utrzymał niewielki przyczółek na wschodnim brzegu Wełtawy, wokół swojej siedziby na Wydziale Prawa Uniwersytetu Karola. Koordynował postęp niemieckich jednostek przeciwko czeskim powstańcom spoza Pragi. Zażądał masowych nalotów z wykorzystaniem bomb zapalających na części Pragi kontrolowane przez powstańców. Podczas negocjacji z czeską Radą Narodową groził całkowitym zniszczeniem miasta. Po kapitulacji niemieckiego garnizonu, złożonego w ręce czeskiej Rady Narodowej i sztabu wojskowego Bartoša, 9 maja przekazał swoją kwaterę oficerom czechosłowackim. W ostatniej kolumnie niemieckiej, opuszczającej centrum Pragi, dotarł do obszaru nadal kontrolowanego przez grupę bojową SS Wallensteina, położonego na południe od miasta.

Wraz z grupą 10 tysięcy niemieckich żołnierzy podążał na zachód, aby poddać się Amerykanom i nie trafić do niewoli sowieckiej. Wbrew postanowieniom kapitulacji, Niemcy wycofali się ma tereny pomiędzy wsią Śliwice, w pobliżu Milína, a Čimelicami, po tym, jak armia amerykańska zamknęła linię demarkacyjną 9 maja. Próba kapitulacji przed armią amerykańską w Pilźnie została odrzucona, gdyż ci podjęli decyzję o nieprzyjmowaniu już żadnych Niemców. Zamiast tego, wieczorem 11 maja, przybyły wojska radzieckie i zaatakowały jednostki Burghaussa. Generał, w czasie walk, mieszkał w letniej willi nr 99 w pobliżu Čimelic. Negocjacje z Amerykanami nie udały się, więc Niemcy przystąpili do ataku na armię radziecką, która z godziny na godzinę powiększała swoje siły. Stało się jasne, że Niemcy nie mają już szans. W piątek 11 maja, mieszkaniec sąsiedniego domu - Augustin Kreibich, wraz z gospodarzem domu nr 99 - Aloisem Procházką, odważył się przyjść do domu Pücklera i zapytać o sytuację. Ten milczał przez chwilę, aż spytał, po co im ta wiedza. Potem, z gorzkim wyrazem twarzy, odpowiedział: „Nic się nie dzieje! To prawda bolesne, ale nic nie da się zrobić!” Potem przez całą noc pisał w swoim pokoju. Następnego dnia Burghauss postanowił podpisać akt kapitulacji.

Miała ona miejsce w nocy z 12 na 13 maja, o godzinie 01:30, w domu należącym do rodziny młynarza Dikovy w Rakovicach. Dowódca dywizji radzieckiej dyktował przedstawicielom Niemiec ustalenia harmonogramu rozbrojenia wojsk niemieckich. Po około godzinie negocjacji pierwszy niemiecki generał podpisał protokół kapitulacji. Potem odsunął się od stołu i poszedł do toalety. Po nim podpis złożył generał Burghauss, który negocjował z radzieckimi przedstawicielami po rosyjsku. Gdy odłożył pióro, strażnicy usłyszeli z toalety, jak niemiecki generał upada. Jak się okazało, użył ukrytego cyjanku. Potem złożone zostały kolejne podpisy ze strony amerykańskiej, sowieckiej, a także trzeciego niemieckiego generała. Burghauss zszedł po schodach i wsiadł do samochodu oznaczonego czerwonym krzyżem. Obok niego żołnierze złożyli ciało martwego generała. Około godziny 11 przed południem samochód pojechał do domu nr 99. Były to ostatnie chwile Burghaussa. Rodzina właścicieli domu, w którym mieszkał, w pewnej chwili usłyszała strzały z jego pokoju. Gospodarz domu rzucił się do drzwi, lecz został przegoniony przez adiutanta grożącego mu bronią. Po chwili dało się słyszeć kolejny strzał. Potem nastała cisza...

Akt podpisany przez Burghaussa był ostatnim dokumentem kapitulacji w II wojnie światowej w Europie . Ciało generała zostało wyniesione z budynku przez Amerykanów, gdyż Sowieci odmówili udzielenia jakiejkolwiek pomocy. Leżało do wieczora na trawniku po czym zostało pogrzebane w prowizorycznym grobie. W tym dniu samobójstwo popełniło ośmiu niemieckich oficerów. W niedzielę 13 grudnia zostali wykopani i przewiezieni na miejscowy cmentarz. przez wiele dni biegał ta, pies Burghaussa, owczarek Ara, W końcu został zastrzelony przez rosyjskich żołnierzy.

Burghaussa ekshumowano w 1995 roku i pochowane na wojennym cmentarzu w Brnie.

Marek Gaworski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Pro Media Sp. z o.o.