Operacje na chirurgii w Szpitalu Wojewódzkim zostały wstrzymane. Lekarze walczą o pieniądze

Czytaj dalej
Fot. Slawomir Mielnik
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Operacje na chirurgii w Szpitalu Wojewódzkim zostały wstrzymane. Lekarze walczą o pieniądze

Iwona Kłopocka-Marcjasz

Na oddziale chirurgii Szpitala Wojewódzkiego wstrzymano planowe zabiegi. We wtorek z kwitkiem odesłano nawet chorego na raka. Medycy chcą więcej zarabiać.

Barbara Kwak na zaplanowaną operację resekcji żołądka przywiozła swoją 70-letnię mamę aż z Bytomia. - Ni stąd ni zowąd powiedziano nam, że operacje są odwołane. Interweniowałam u dyrektora, tym bardziej że chirurg, który zajmuje się mamą, chciał operować. Dyrektor odmówił, ale kiedy zawiadomiłam media, nagle zmienił zdanie. Po kilku godzinach mama w końcu trafiła na oddział. Nic z tego nie rozumiem, ale uważam, że to skandal. Co prawda odetchnęłam z ulgą, ale tak nie wolno traktować ludzi - denerwuje się pani Barbara.

Większego pecha miała pani X (chciała pozostać anonimowa) spod Głubczyc. - Mój ojciec choruje na raka. Miał zaplanowaną operację. Jeszcze w poniedziałek przed południem dzwoniłam do szpitala i potwierdziłam nasz przyjazd. Nikt słowem się nie zająknął, że może być problem. A we wtorek odesłano nas z kwitkiem. Musimy teraz szukać innego szpitala. To okrutne, wprost brak mi słów - mówi rozżalona.

Ordynator oddziału chirurgii ogólnej Szpitala Wojewódzkiego dostał w poniedziałek pismo podpisane przez dyrekcję placówki: „W związku z brakiem możliwości zapewniania całodobowej ciągłości opieki lekarskiej od dnia 18 stycznia, wynikającym z wypowiedzenia klauzul opt-out przez lekarzy oddziału, polecam z dniem dzisiejszym wstrzymanie przyjęć planowych do odwołania”.

- Pismo dostaliśmy w poniedziałek w południe, a dziś od rana przeżywamy razem z naszymi pacjentami dramat - mówi dr Janusz Pichurski, ordynator oddziału chirurgii ogólnej SW. - Musieliśmy odesłać pacjenta z rakiem jelita grubego. Kierujemy ludzi do dyrekcji, bo przecież nie możemy każdemu od początku tłumaczyć, skąd taka decyzja. Niektórzy pacjenci jednak do nas wracają ze zgodą dyrekcji na przyjęcie. W ten sposób na oddział trafiła jednak pani z otyłością i druga z chorą tarczycą.

Powodem kryzysu są pieniądze, o które walczą lekarze etatowi i rezydenci z oddziału. - Specjaliści chcą zarabiać 6 tys. zł, tylko o tysiąc zł więcej, niż rezydenci. Jak ktoś ma 20-30 lat pracy i jest fachowcem, to chyba nie są wygórowane żądania - uważa dr Pichurski.

Negocjacje w tej sprawie trwają od lata zeszłego roku. - Proponuję lekarzom istotne podwyżki zarówno wynagrodzenia zasadniczego, jak i stawek dyżurowych. Ale ja daję 5 tysięcy, a oni chcą 6. Liczę na to, że w końcu dojdziemy do porozumienia, a na razie - dla bezpieczeństwa ciężko chorych pacjentów, zdecydowaliśmy o wstrzymaniu planowych przyjęć - tłumaczy Renata Ruman-Dzido, prezes zarządu Szpitala Wojewódzkiego w Opolu.

  • Rezydenci chcą od szpitala pieniędzy, jakie minister płaci  innym. Specjaliści oczekują jeszcze tysiąc więcej.
  • To  błędne koło, a pacjenci cierpią.
  • Dlaczego na chirurgii w opolskim szpitalu nie mogą się dogadać?
Pozostało jeszcze 56% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Iwona Kłopocka-Marcjasz

Moje zainteresowania zawodowe to: zdrowie, oświata, kultura, sprawy społeczne. Obserwuję działania instytucji ochrony zdrowia i zachodzące w nich zmiany systemowe. Piszę o osiągnięciach opolskiego środowiska medycznego, nowatorskich zabiegach, nowoczesnych technologiach i sprzęcie.
Na bieżąco śledzę też życie opolskich szkół. Piszę o wszelkich istotnych dla nauczycieli i uczniów sprawach, relacjonuję przebieg najważniejszych szkolnych wydarzeń. Redaguję dodatek "Twoja Kariera", poświęcony nowinkom w szkołach zawodowych. Interesuje mnie też życie akademickie, szczególnie Uniwersytetu Opolskiego (współtworzę dodatek "Akademicka").
Piszę także o wydarzeniach kulturalnych w regionie (szczególnie interesuje mnie teatr). Interesuje mnie także szeroko pojęta problematyka społeczna.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.