Olga wymagała pilnej operacji. Przyjęli ją, ale dopiero za drugim razem [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Mirosław Dragon
Mirosław Dragon

Olga wymagała pilnej operacji. Przyjęli ją, ale dopiero za drugim razem [wideo]

Mirosław Dragon

Dopiero po drugiej wizycie w izbie przyjęć szpital powiatowy w Oleśnie przyjął mieszkankę Przedmościa. Kobieta wymagała operacji wyrostka.

Olga Kaczmarek miała fatalne ostatnie dni. Od kilku dni coraz bardziej bolał ją brzuch.

W piątek ból stał się nie do zniesienia. Mieszkanka Przedmościa pojechała do lekarza rodzinnego w Praszce. Ten dał jej pilne skierowanie na badanie USG.

Po obejrzeniu wyników badania USG lekarz powiedział, że pacjentka wymaga wycięcia wyrostka robaczkowego i dał jej skierowanie do szpitala.

Szwagier zawiózł panią Olgę do szpitala powiatowego w Oleśnie. Lekarz na izbie przyjęć... odesłał jednak kobietę do domu.

Na karcie leczenia ambulatoryjnego lekarz Emmanuel Okune podał powód odmowy przyjęcia do szpitala: „brak wskazań do hospitalizacji”.

- Lekarz powiedział, że mam wagę piórkową i za dużo noszę na rękach moje małe dziecko, dlatego boli mnie brzuch - mówi Olga Kaczmarek. Lekarz dał pacjentce zastrzyk i przepisał tylko leki przeciwbólowe.

Ból jednak nie mijał, a po nieprzespanej noc sąsiadka zawiozła panią Olgę ponownie do szpitala w Oleśnie.

Tym razem diagnoza była już inna: ostre ropowicze zapalenie wyrostka robaczkowego.

Nie jest to groźna choroba, ale pod warunkiem, że chory szybko trafi na stół operacyjny. Zlekceważony stan zapalny wyrostka prowadzi do zapalenia otrzewnej, co grozi nawet śmiercią!

- Za drugim razem zajął się mną ordynator oddziału chirurgii Marek Szeja, który zachował się profesjonalnie i otoczył mnie opieką lekarską. Zrobił badania i jeszcze w sobotę przeprowadził operację wycięcia wyrostka - mówi Olga Kaczmarek.

- Moim zdaniem dyrekcja szpitala powinna skontrolować sytuację, w której mimo pilnego skierowania lekarz odsyła wymagającego operacji pacjenta do domu! - domaga się pacjentka.

- Sprawdzimy tę sprawę, ale pacjentka powinna najpierw zgłosić się ze skargą w szpitalu - mówi Andrzej Łucki, wicedyrektor ds. medycznych w szpitalu powiatowym w Oleśnie. - Wysłuchamy wtedy pacjentki, wezwiemy do złożenia wyjaśnień zajmujących się pacjentką lekarzy, przeanalizujemy dokumentację i sprawę rozpatrzy Komisja Skargowa. Dodam tylko, że pacjentka wyszła ze szpitala po zabiegu w dobrym stanie zdrowia.

Mirosław Dragon

Dziennikarz „Nowej Trybuny Opolskiej" i portalu internetowego Nto.pl

Można do mnie pisać: mdragon@nto.pl

lub dzwonić: 510 026 553

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.