Olesno też dopłaca do ekologicznych pieców

Czytaj dalej
Fot. Janusz Szlosarczyk
Mirosław Dragon

Olesno też dopłaca do ekologicznych pieców

Mirosław Dragon

Olesno od lat ma problem z powietrzem zanieczyszczonym rakotwórczym pyłem zawieszony PM 10. Gmina prowadzi ekologiczne inicjatywy.

Skąd w Oleśnie pył zawieszony PM 10, skoro w mieście nie ma dużego przemysłu? Ze starych przydomowych kotłowni, których w Oleśnie jest bardzo dużo. Władze miasta próbują stopniowo pozbywać się trujących kopciuchów.

Gmina od kilku lat prowadzi program dotacji do zakupu pieców ekologicznych. Mieszkańcy gminy mogą dostać maksymalnie 2000 zł brutto.

Oleska straż miejska kontroluje też piece na prywatnych posesjach. Strażnicy kontrolują piece pod kątem spalania odpadów.

Oleska gmina stopniowo modernizuje też kotłownie w gminnych jednostkach. Termomodernizację zrobiono już w:

W przyszłym roku planowana jest termomodernizacja:

W 2018 roku przewidziana jest również wymiana ogrzewania z węglowego na gazowe wraz z przebudową instalacji centralnego ogrzewania w budynku urzędu miejskiego.

Gmina Olesno też planuje budowę farmy fotowoltaicznej na terenie rekultywowanego wysypiska śmieci w Świerczu.

Fotowoltaika będzie montowana też na terenie basenu otwartego oraz na stadionie miejskim.

Wśród mieszkańców oraz w szkołach na terenie gminy Olesno prowadzone są również akcje edukacyjne dotyczące gospodarki odpadami, w szczególności zakazu spalania odpadów w kotłowniach domowych.

Mirosław Dragon

Jestem dziennikarzem „Nowej Trybuny Opolskiej" i portalu internetowego Nto.pl
Można do mnie pisać: mdragon@nto.pl lub dzwonić: 510 026 553.
Zajmuję się północną częścią Opolskiego, a więc takimi miejscowościami, jak: Kluczbork, Olesno, Byczyna, Wołczyn, Praszka, Gorzów Śląski, Dobrodzień i inne.
Jestem dziennikarzem multimedialnym: oprócz pisania artykułów, robię też zdjęcia, a także nagrywam i montuję reporterskie wideo.
Moje artykuły i materiały dziennikarskie miały w ubiegłym roku łącznie prawie 14 milionów odsłon.
Wykrywam afery, patrzę władzy na ręce, ale też opisuję historię lokalną, przedstawiam interesujące inicjatywy i ciekawych ludzi. Najbardziej szczęśliwy jestem wtedy, gdy uda się pomóc potrzebującym ludziom, chorym dzieciom. To są momenty, kiedy okazuje się, że jesteśmy z czytelnikami i darczyńcami jedną wielką rodziną!

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.