Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Paweł Kowal

Od Krakowa do Brukseli. Koniec mitu, czyli rok 2018 w polityce

Od Krakowa do Brukseli. Koniec mitu, czyli rok 2018 w polityce
Paweł Kowal

Być może, jak twierdziła jedna z gazet codziennych, po ogłoszeniu wyniku wyborów do samorządu prezes PiS rzeczywiście powiedział, że oznacza on demitologizację PiS. Jeśli tak stwierdził, to była to najbardziej przenikliwa diagnoza tego, co się stało w polityce wewnętrznej w 2018 roku. Ma takie znaczenie, jak słynne „nie mamy z kim przegrać” Donalda Tuska. Tyle że stwierdzenie prezesa PiS oznacza, iż szybko zorientował się, że obecna większość ma kim przegrać.

Mit PiS dotyczył tego, że w Polsce są dwie partie, które z technicznego punktu widzenia mogą rządzić, jeśli wygrają wybory. Jedna miała być zawsze tą dobrą (w wypowiedziach przedstawicieli PiS „my”) druga - kosmopolici, oligarchowie i wszystkie możliwe diabły, czyli PO (w wypowiedziach PiS „oni”).

Po 2015 mit został uzupełniony powszechnym niemal przekonaniem, że Polskę czeka los węgierski, czyli rządzili będą zawsze „my”, a dokładnie PiS (w pewnym momencie przedstawiciele tej partii stracili umiar w obietnicach, do którego roku zamierzają zasiedzieć się w Alejach Ujazdowskich).

Tymczasem okazało się, że Grzegorz Schetyna ma zdolność do porozumienia się z Donaldem Tuskiem i zmobilizowania setek tysięcy centrowych wyborców w miastach. Nie daje mu to jeszcze zwycięstwa, ale daje możliwość myślenia o nim w przyszłym roku. Okazało się, niby dla rozsądnych ludzi rzecz oczywista, że uczciwość i prawość w polityce nie są rozłożone wedle partii politycznych. Innymi słowami, że w PiS też są nieuczciwi ludzie. I na koniec roku okazało się, że model węgierski zbliża się do wyczerpania. Uderzenie w pracowników, a jednocześnie wsparcie właścicieli wielkich fabryk, które oznacza ustawa zwana „niewolniczą” daje do myślenia.

Jakby nic się nie zmieniło w Polsce w 2018 roku. Dzisiaj wciąż wygrałoby wybory PiS, Kukiz wszedłby do parlamentu i dałby większość Jarosławowi Kaczyńskiemu. A jednak tendencja wśród wyborców zaniepokoiła partię władzy: posłowie zamiast gotować wigilijne barszcze nie przypadkiem zostali przed Świętami zmotywowani do zostawania na partyjnych zebraniach z confetti niemal do samej Wigilii. Także nerwowe poszukiwanie sposobu, jak stworzyć wrażenie, że ceny energii nie rosną, pokazują, że powstała w związku z 500+ magia PiS się kończy, szczególnie, że inne wielkie programy budowy samochodów elektrycznych czy tanich mieszkań się nie udają.

Co to oznacza dla wyborców? Że mają wybór. Mogą powiedzieć, kto ma rządzić krajem - w 2019 roku na sylwestra wszystko powinno być jasne. Szczęśliwego Nowego Roku!

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Nowej Trybuny Opolskiej.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Nowej Trybuny Opolskiej
  • codzienne e-wydanie Nowej Trybuny Opolskiej
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Paweł Kowal

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Wakacje 50% taniej!

Wakacje 50% taniej!

55,00 110,00

Zabierz ze sobą prenumeratę cyfrową na wakacje! Nowa Trybuna Opolska online oraz w wersji PDF na 90 dni 50% taniej!

Kup teraz

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.