Na chrzcie dali mu Grzesiu, bo powtarzał, że jest Griszą. Jest jednym z 650 dzieci, które przeżyły Auschwitz

Czytaj dalej
Fot. Fot. Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann

Na chrzcie dali mu Grzesiu, bo powtarzał, że jest Griszą. Jest jednym z 650 dzieci, które przeżyły Auschwitz

Krzysztof Strauchmann

W niedzielę będzie w Oświęcimiu. Dyrekcja muzeum zaprosiła go na obchody 74. rocznicy wyzwolenia Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Był tam wtedy. Grzegorz Tomaszewski jest jednym z 650 dzieci, które przeżyły Auschwitz.

Przez długie lata nikomu nie opowiadałem o obozie, nie przyznawałem się. Bałem się, tkwiło we mnie przekonanie, że byłem za coś skazany, czułem się czemuś winny. Nawet żonie, jak ze sobą chodziliśmy, nie mówiłem o Oświęcimiu - opowiada Grzegorz Tomaszewski z Głuchołaz.

- Wstydziłem się numeru obozowego, tego, co zobaczyłem w obozie. Zresztą jak tu opowiadać o glistach wyjmowanych sobie z gardła w czasie pobytu w obozowym szpitalu, bo łechtały w przełyk. Albo o kiszkach, które między dziećmi sami sobie wkładaliśmy do odbytów. Kiedy dostaliśmy biegunki, to kiszki nam wypadały.

  • 27 stycznia 1945 roku miał 7 lat, z czego półtora roku  spędził w obozie. Tu umarła jego matka, po trzech miesiącach morderczej pracy. Potem siostrzyczka i babcia.
  • Został sam.
  • Dwa razy trafił do obozowego szpitala. Jesienią 1944 roku był w grupie dzieci przygotowywanych do „zniemczenia”, przekazania do aryjskich rodzin. Ostatecznie się nie zakwalifikował, bo był zbyt chory.
Pozostało jeszcze 89% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Krzysztof Strauchmann

Jako dziennikarz zajmuję się wszystkimi wydarzeniami związanymi z powiatem nyskim i prudnickim. Piszę reportaże o ciekawych ludziach, interesuję się życiem społecznym i gospodarczym, zachęcam do uprawniania turystyki. Interesuję się historią regionu, zwłaszcza tą najnowszą. Staram się dostrzegać przemiany we współczesnym świecie. Zależy mi na tym, aby dotrzeć do dociekliwego Czytelnika z interesującym tematem w ciekawej formie.

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Pro Media Sp. z o.o.