My nie chcemy siedzieć jak uczniowie w ławkach!

Czytaj dalej
Fot. Ewa Bilicka
Ewa Bilicka

My nie chcemy siedzieć jak uczniowie w ławkach!

Ewa Bilicka

Na zajęciach dla seniorów pojawiają się ludzie, którzy nie chcą być tylko odbiorcą dedykowanych im programów. Chcą więcej! Mogą na przykład uczyć innych, także młodszych.

Nie każdemu odpowiada formuła Uniwersytetu Trzeciego Wieku - mówi Grażyna Bogucka z Opola. Ma 64 lata. Na Uniwersytecie Trzeciego Wieku była ze dwa razy.

- Posiedziałam na wykładach, potem przyszłam do domu i w wyszukiwarkę Google wrzuciłam hasła z wykładów. Wyczytałam tam tyle, ile było na wykładach, czasem nawet więcej - mówi. Nie widziałam sensu takiego spędzania wolnego czasu. Są ludzie, którym to odpowiada, czasem nawet cieszą się, bo wracają do macierzystej uczelni, gdzie kiedyś studiowali.

Córka, która zna jej oczekiwania, podpowiedziała jej - idź na Akademię Każdego Wieku. Spodoba ci się. Tam nie będziesz traktowana jak uczeń.

- Wreszcie coś dla mnie. Warsztaty, aktywność, interakcja. My nie tylko mamy być odbiorcami, ale uczestnikami zajęć - mówi.

Dobra energia

Jedne z takich warsztatowych zajęć - temat: feng shui. Najpierw wykład, bez teorii ani rusz. Więc jest prawie jak w Akademii Trzeciego Wieku. Jest wykładowca, który prezentuje slajdy, i słuchacze, którzy uważnie notują...

Do czasu. Kolejny etap to rozrysowywanie planów własnych mieszkań.

Niektórzy cieszą się, że udało im się ustawić łóżko w sypialni oraz stół w jadalni zgodnie ze wskazaniami feng shui. Inni dowiadują się, jak zaaranżować biurko, by wokół niego roztaczała się aura sprzyjająca pracy twórczej.

- Tak się składa, że większość mebli mam ustawionych dobrze, tylko w kuchni warto zmienić ustawienie krzesła i stolika, tam gdzie lubię sobie posiedzieć, poustawiać pasjansa… - mówi Marian Abratkiewicz z Pokoju.

Po paru dniach decyduje się na mały lifting mieszkania:

- Właśnie kupiłem farby i będę przemalowywać mieszkanie, bo kolory też wpływają na nasze samopoczucie, dodają lub odbierają energię - uśmiecha się.

Pan Marian ma 70 lat, co tydzień dojeżdża na zajęcia AKW 30 kilometrów. W swojej wsi działa w radzie seniorów, ale ma jeszcze wiele innych pomysłów na swoją aktywność.

- Po śmierci żony staram się robić wszystko, by nie zgnuśnieć. Trzeba o siebie dbać. Sporo spaceruję, bo wokół mojego miejsca zamieszkania nie brakuje pięknych terenów. - Ale na spacerowaniu życie się nie kończy - mówi. - Trzeba być wśród ludzi, poznawać coraz to nowych, bo od każdego można się nauczyć czegoś nowego.

Sam pan Marian wiódł ciekawe zawodowe życie, pracował na budowach w Egipcie, Algierii, Jordanii.

- Kto wie, może kiedyś przygotuję dla AKW pokaz slajdów z moich podróży, opowiem o różnych wydarzeniach, zwyczajach z tych krajów - mówi.

W czasie wolnym Polacy najczęściej oglądają telewizję, przebywają z rodziną lub biernie odpoczywają - wynika z badań.

To robią. A co by chcieli? Częściej wyjeżdżać za miasto, brać udział w ciekawych wydarzeniach kulturalnych lub korzystać z rozrywek w mieście - wynika z sondażu zrealizowanego przez CBOS. Przybywanie ilości czasu wolnego najwyraźniej odczuwają respondenci między 55. a 64. rokiem życia. Wśród badanych po 65. roku życia, czyli osób, które w większości nie mają już obowiązków zawodowych, dominuje poczucie, że ich „budżet czasu” jest stabilny.

W AKW osoby, które mają czas wolny (emeryci, renciści, osoby bezrobotne) mogą rozwijać zainteresowania i potencjał, poznawać samych siebie. - Ważne jest dla nas w tym przedsięwzięciu, by seniorzy sami uczestniczyli w kreowaniu oferty zajęć - by formułowali swoje potrzeby, by sami seniorzy mogli poprowadzić zajęcia z jakiegoś obszaru, ponieważ każdy z nich ma potencjał i wie coś, czego nie wiedzą inni i mogą na tym skorzystać - wyjaśnia dr Joanna Wawrzyniak, koordynatorka realizowanego w Wyższej Szkole Bankowej projektu AKW. Przyznaje, że ją samą nawet trochę zaskoczyła skala zjawiska: - To nowa jakość: seniorzy, którzy seniorami nie są, nie tylko mentalnie, ale i fizycznie. Mają po 50-60 lat, wiedzę zawodową popartą doświadczeniem, ale stracili pracę lub zostali wysłani na emeryturę. Mogliby jeszcze wiele od siebie dać. Skoro nie mogą w pracy - to na przykład podczas zajęć organizowanych dla nich i im podobnych.

Pani Grażyna pewnego dnia stwierdziła: - Ja też chcę dla was poprowadzić zajęcia! Jestem przecież emerytowaną nauczycielką języka angielskiego. Skoro uczę wnuki, siostry, czemu więc nie was.

Pomysł się spodobał, a jednocześnie posypały się inne propozycje. Na AKW pojawili się sędziowie w stanie spoczynku, czemu więc nie mieliby poprowadzić zajęć z wybranych zagadnień prawa? Jest pani, która prowadzi hirudoterapię, czyli terapię za pomocą pijawek. Ktoś inny specjalizuje się w zdrowej żywności albo w hodowli kaktusów.

- Chcemy się dzielić pasjami! - mówią.

- To dla nas sygnał, aby zmienić sposób prowadzenia zajęć i nie tylko zapraszać wykładowców, którzy prowadzą warsztaty, ale i rozpisać kolejne edycje zajęć, gdzie wykładowcami są sami seniorzy - mówi Joanna Wawrzyniak.

Osoby przychodzące do Akademii to nie są „seniorzy” w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Są aktywni, pełni pomysłów, niektórzy mogą być trochę pokrzywdzeni przez los i przez pracodawcę.

- Nie chcemy, by czuli się rozczarowani życiem na emeryturze i tym, że nikt - to znaczy społeczeństwo - już niczego od nich nie oczekuje. To nie może być potencjał, który jest marnowany - dodaje Joanna Wawrzyniak.

Emeryt statystyczny

CBOS cztery lata temu zbadał, jak polski emeryt spędza czas wolny i jakie czynniki wpływają na dokonywane przez niego wybory aktywności.

Prawie wszyscy emeryci oglądają telewizję (98%), zdecydowana większość spotyka się ze znajomymi i przyjaciółmi w domu (87%) lub poza domem (76%), chodzi do kościoła (81%), słucha radia, muzyki (81%), czyta książki, czasopisma, gazety (80%), odwiedza rodzinę, krewnych poza swoim miejscem zamieszkania (77%) oraz chodzi na spacery i piesze wycieczki (73%).

Ponad połowa emerytów uprawia działkę lub ogród (55%). Duża grupa pomaga rodzinie - opiekuje się wnukami, prawnukami (44%), pomaga w prowadzeniu domu (34%) lub w działalności zarobkowej rodziny (29%), opiekuje się chorymi, niepełnosprawnymi członkami rodziny (22%). Również znaczący odsetek osób pobierających świadczenia emerytalne poświęca się swojemu hobby, rozwija swoje zainteresowania (44%), uprawia sport (35%), ale tylko nieliczni się dokształcają - uzupełniają wiedzę (8%), uczestniczą w kursach (6%) czy też uczą się języków obcych (6%). Być może ma to związek z tym, że część takich zajęć jest odpłatna, poza tym zwykle są dostępne w miastach.

Mniej więcej co trzeci emeryt podróżuje po kraju, zwiedza różne miejsca (35%), natomiast o połowę mniejsza grupa (17%) podróżuje po Europie i świecie (znów finanse, ale i obawa o zdrowie).

Tylko jedna czwarta seniorów korzysta z nowoczesnych technologii (23%). Z doświadczeń AKW wynika jednak, że wielu seniorów bardzo chce „zaprzyjaźnić się” z komputerami.

Program Akademii jest zróżnicowany, jest tu wszystko - od tańców dworskich po obsługę komputerów. I właśnie na zajęcia komputerowe przychodzi najwięcej słuchaczy. - Musimy być na czasie. I chcemy być! - mówią.

Relatywnie niewielu emerytów poświęca się pracy społecznej na rzecz innych osób, społeczności lokalnej, sąsiadów, parafii (12%) lub w charakterze wolontariusza (2%). Doświadczenia AKW pokazują jednak, że nie wynika to z braku woli.

- Raczej do tej pory organizacjom działającym w środowisku seniorów jakoś nie przyszło do głowy, że emeryt chce wciąż służyć innym, a nie „czuć się zaopiekowanym” - dodaje dr Joanna Wawrzyniak, naukowiec z WSB.

Spędzanie czasu na emeryturze jest zróżnicowane społecznie. Bardzo silną determinantą sposobu jego spędzania jest wiek. Generalnie wraz z wiekiem respondenci coraz rzadziej podejmują prawie wszystkie omawiane formy aktywności. Wpływ wieku jest najmniej zauważalny w przypadku działań rzadko podejmowanych przez seniorów, takich jak: praca w charakterze wolontariusza, uczestnictwo w działalności wspólnoty religijnej, nauka języków obcych, a także w przypadku najbardziej popularnego sposobu spędzania czasu - oglądania telewizji.

Sposoby spędzania czasu na emeryturze różnicuje również płeć. Kobiety częściej niż mężczyźni angażują się w opiekę nad wnukami, prawnukami, pomagają dzieciom, rodzinie w prowadzeniu domu, częściej też pomagają dzieciom i innym członkom rodziny w ich działalności zarobkowej. Kobiety na emeryturze również częściej uczestniczą w życiu kulturalnym: chodzą do teatru, opery, na koncerty, do muzeów, galerii oraz na wystawy. Mężczyźni natomiast w większym stopniu angażują się w uprawianie działki, ogródka, odwiedzanie rodziny poza miejscem zamieszkania, a także spotkania ze znajomymi, przyjaciółmi - w domu i poza domem.

Również miejsce zamieszkania (wieś lub miasto) ma duży wpływ na sposoby spędzania czasu na emeryturze. Okazuje się, że emeryci mieszkający w miastach zdecydowanie częściej niż ci, którzy mieszkają na wsi, czytają książki, czasopisma, gazety, korzystają z komputera, internetu, chodzą do kina, teatru, opery, na koncerty, do muzeów, galerii, na wystawy, chodzą na spacery, podróżują po kraju i świecie, częściej również poświęcają się swojemu hobby. Do listy aktywności typowo miejskich należy dodać także takie sposoby spędzania czasu jak nauka języków obcych, dokształcanie się. Z kolei osoby starsze zamieszkujące tereny wiejskie zdecydowanie częściej uprawiają działki i ogrody.

Ważne

Wszelkich informacji na temat AKW udzielają Elżbieta Modrzejewska i Katarzyna Rybczyńska - Wyższa Szkoła Bankowa w Opolu, ul Kośnego 72, pokój 202,

telefon 77 40 19 422; e-mail: elzbieta.modrzejewska@wsb.wroclaw.pl

Ewa Bilicka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.