Medialny walec redaktora Marcina M. z Nysy. Wybiera cel, a potem szuka materiałów do swojego aktu oskarżenia

Czytaj dalej
Fot. Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann

Medialny walec redaktora Marcina M. z Nysy. Wybiera cel, a potem szuka materiałów do swojego aktu oskarżenia

Krzysztof Strauchmann

Dla dziennikarza utrata wiarygodności, to zawodowa śmierć. Jeśli publikuje jakąś informację nie po to, aby ujawnić ważne wydarzenie, tylko ma inny, ukryty cel, przestaje być wiarygodny.

Objęta śledztwem i procesem rozmowa miała miejsce 1 marca 2017 roku. Marcin M. spędził w gabinecie dyrektora Nyskiego Domu Kultury Marty Klubowicz około godziny, na początku sekretarka przyniosła im herbatę. Redaktor M. nigdy nie powiedział, jak wyglądała ich rozmowa.

Według Marty Klubowicz Marcin M.

Pozostało jeszcze 96% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Krzysztof Strauchmann

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.