Mirela Mazurkiewicz

Marek Tukiendorf: "Ktoś wiele wydał, żeby mnie zniszczyć". Rozmowa z rektorem Politechniki Opolskiej

- Absurd polega na tym, że nie przedstawiono mi żadnego zarzutu, a ja tłumaczę się z rzekomego oszustwa - podkreśla prof. Marek Tukiendorf, rektor Politechniki - Absurd polega na tym, że nie przedstawiono mi żadnego zarzutu, a ja tłumaczę się z rzekomego oszustwa - podkreśla prof. Marek Tukiendorf, rektor Politechniki Opolskiej.
Mirela Mazurkiewicz

W połowie stycznia do rektoratu Politechniki Opolskiej wkroczyli policjanci. Zabezpieczyli dokumentację z posiedzenia senatu uczelni. Popełnił pan jakieś przestępstwo?
Jakie przestępstwo?! Niczego nie popełniłem! Ta sytuacja była dla mnie nie mniejszym zaskoczeniem niż dla pracowników, na oczach których się rozegrała.

  • Są osoby, którym bardzo ta sytuacja odpowiada, bo nawet jeśli prokuratura uzna, że do przestępstwa nie doszło, w co wierzę, to zawszę trochę błota się do mnie przyklei
  • Ta grupa – mam podstawy przypuszczać – boi się innych, poważniejszych prokuratorskich śledztw, dlatego próbuje udowodnić, że to ja złamałem prawo.

Czytaj całą rozmowę z prof. Markiem Tukiendorfem.

Pozostało jeszcze 98% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mirela Mazurkiewicz

Na co dzień zajmuje się sprawami społecznymi, starając się rozwiązać problemy na pozór nie do rozwiązania. Relacjonuje procesy sądowe. Konsekwentnie upomina się o prawa zwierząt.

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Grażyna Bączyńska

Myślę, że nie jest tak jak ten pan mówi. I pracownicy, nie tylko związkowcy o tym wiedzą. Wiedza również rodziny tych pracowników, których ten pan oskarżył o nadużycia bezpodstawnie. Oskarżał i jednocześnie zabranial kontaktu ze sobą. To świadczy o braku szacunku, empatii dla pracowników, dla ludzi. Zastanawiające jest, ze jednak wyroki sądu, prokuratury są na niekorzyść tego pana i co jest wysoce naganne koszty zasadzonych wyroków nie pokrywa rektor tylko uczelnia.!!!.Pracownicy broniący się przed oskarżeniami, pomówieniami w/w pokrywają koszty pozwów i rozpraw z prywatnych pieniędzy. Dlaczego?

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.