Ma kłopoty, bo odśnieżał drogę... przed godziną 6.00

Czytaj dalej
Fot. Fot.Pawel Lacheta/Polskapress
Tomasz Kapica

Ma kłopoty, bo odśnieżał drogę... przed godziną 6.00

Tomasz Kapica

Przedsiębiorca z Kędzierzyna-Koźla musi się tłumaczyć, dlaczego tak szybko usuwa śnieg z zasypanych dróg.

Pan Adam Kerner prowadzi firmę, która ma bazę na osiedlu Południe w Kędzierzynie-Koźlu. Jedną z działalności jest odśnieżanie dróg. Ze swoich obowiązków stara się wywiązywać jak najlepiej. - Na rano drogi muszą być już przygotowane. Nie można dawać ludziom powodów do narzekań, że „zima znów zaskoczyła drogowców” - mówi obrazowo Adam Kerner.

Niedawno jego firmę odwiedzili policjanci i przesłuchali jego oraz jego pracownika. Przyszli po skardze mieszkańca, który zwrócił uwagę na to, że pługopiaskarki hałasowały w nocy. Powoływali się na miejskie przepisy, uchwalone ponad 10 lat temu, które mają rzekomo nie pozwalać na prowadzenie działalności związanej z odśnieżaniem dróg w godzinach 22.00-6.00. Wtedy obowiązuje tzw. „cisza nocna”.

- Chcąc rzetelnie wywiązać się z zadania, nie można wyjeżdżać dopiero o 6.00 - podkreśla pan Adam.

Zapytaliśmy urząd miasta, jakie to przepisy mogą zakazywać takiej działalności. Urzędnicy byli zdziwieni.

- Nic nam nie wiadomo o takim kuriozalnym zapisie - poinformował nas Jarosław Jurkowski. Nie zna go wydział zarządzania drogami urzędu miasta, który zleca odśnieżanie dróg, a biuro rady miasta nie znalazło takiej uchwały w spisie z lat 2004-2006.

W okresie zimowym drogi mają być przejezdne, a działania w tym kierunku należy prowadzić w takim czasie, w jakim wymagają tego warunki pogodowe.

W Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta w Kędzierzynie-Koźlu udało nam się jednak znaleźć uchwałę z 2005 roku, która może być powodem całego zamieszania. Chodzi o przepisy „w sprawie ustalenia czasu pracy placówek handlowych, gastronomicznych i zakładów usługowych”. Firma pana Kernera jest właśnie takowym zakładem.

W dokumencie zapisano, że zakłady co do zasady mogą pracować od 6.00 do 22.00. Zamieszczono tam listę wyjątków wśród których są stacje benzynowe, hotele, pomoc drogowa, kina, taksówki czy zakłady pogrzebowe. W uchwale nie wspomniano o firmach świadczących usługi związane z utrzymaniem dróg. - Mimo wszystko jest to dla mnie kuriozalna sprawa - mówi przedsiębiorca z Kędzierzyna-Koźla.

O komentarz poprosiliśmy Michała Nowaka, radnego Rady Miasta Kędzierzyna-Koźla i prawnika z wykształcenia. Przeanalizował uchwałę sprzed 12 lat. Według niego nie ma żadnych podstaw, żeby ktokolwiek na jej podstawie nasyłał policję na przedsiębiorcę. Tłumaczy, że interweniować można wówczas gdyby chodziło o godziny otwarcia biura firmy Adama Kernera. Na przykład gdyby o 5.00 rano przyjmował w nim potencjalnym klientów, którzy zamawialiby usługi. Ale nic takiego nie ma miejsca.

- Na tej zasadzie nie można by w nocy malować pasów, remontować jezdni. Co nie tylko jest praktykowane, ale i wskazane - mówi radny Nowak. W jego ocenie to niepotrzebne zamieszanie, a policja ma, co prawda, obowiązek zareagować na inwerwencję, ale sprawa zapewne zostanie umorzona.

Adam Kerner też ma taką nadzieję. - Ale może warto byłoby doprowadzić do doprecyzowania przepisów? Skoro w uchwale są wpisane taksówki, które od zawsze pracują nocą, to może także firmy zajmujące się zimowym utrzymaniem dróg - podkreśla właściciel firmy.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.