Kto truje w Kędzierzynie-Koźlu?

Czytaj dalej
Fot. Fot. Archiwum
Tomasz Kapica

Kto truje w Kędzierzynie-Koźlu?

Tomasz Kapica

Ministerstwo przeprosiło Petrochemię za wskazanie jej jako wyłącznego truciciela. Nadal nie wiadomo, kto odpowiada za przekroczenie norm benzenu.

Ministerstwo środowiska przyznało właśnie w oficjalnym stanowisku, że znajdująca się w Kędzierzynie-Koźlu Petrochemia Blachownia „jest jednym z wielu zakładów zlokalizowanych w strefie przemysłowej, który może wpływać na przekroczenie dopuszczalnego poziomu stężenia benzenu”.

Resort przyznał, że wcześniejsze przypisanie zakładowi z Blachowni wyłącznej odpowiedzialności za przekroczenia norm benzenu w Kędzierzynie-Koźlu było błędem.

W stanowisku pada również słowo „przepraszam” w stosunku do Petrochemii, która został oskarżona o trucie środowiska w mieście.

Przypomnijmy, w maju ministerstwo środowiska poinformowało władze samorządowe w Kędzierzynie-Koźlu, że występowanie w tym mieście chwilowych zwiększonych stężeń benzenu związane jest rzekomo z niewłaściwym przebiegiem niektórych procesów na terenie Petrochemii Blachownia, a w szczególności niewłaściwego postępowania z odpadami - przelewania związków benzolu koksowniczego do osadnika Petrochemii Blachownia i jeziorka obok Kanału Kędzierzyńskiego.

Prezes Petrochemii Blachownia Jerzy Wiertelorz tłumaczył wówczas, że to nieprawda. Wczoraj chcieliśmy poprosić go o komentarz, ale był na zagranicznej delegacji.

Stanowiska ministerstwa nie chciał też komentować szef Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Opolu Krzysztof Gaworski. Zapewnił jednak, że ta instytucja nie ustaje w staraniach o znalezienie truciciela bądź trucicieli i podejmuje konkretne działania. Jednym z ostatnich jest dążenie do większego opomiarowania zdzieszowickiej koksowni.

- Chcemy, aby jak największa część emisji niezorganizowanych była pod kontrolą, tak jak emisja zorganizowana - mówi Krzysztof Gaworski. Emisja zorganizowana to np. ta mierzona na kominach przez aparaturę pomiarową. Z kolei niezorganizowana to np. pochodząca ze składowisk, gdzie żadna aparatura nie mierzy poziomu zapylenia czy innych zanieczyszczeń. W praktyce jednak najnowsze stanowisko ministerstwa cofa proces poszukiwania truciciela do punktu wyjścia.

Tomasz Kapica

Staram się być wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Zajmują się sprawami, które są istotne dla mieszkańców, a także regionalną i ogólnopolską polityką. Patrzę władzy na ręce. Jeśli jest coś, o czym powinienem widzieć, to dzwoń lub pisz.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Pro Media Sp. z o.o.