Kto się boi disco polo, czyli uprzedzenia zamiast dumy, że utwory podbiły tłumy

Czytaj dalej
Fot. Wojciech Wojtkielewicz
Jerzy Doroszkiewicz

Kto się boi disco polo, czyli uprzedzenia zamiast dumy, że utwory podbiły tłumy

Jerzy Doroszkiewicz

„Ona tańczy dla mnie” powstała w Sejnach, „Przez Twe oczy zielone” w stolicy Podlaskiego. Od 2012 roku disco polo bez specjalnej promocji podbija media. A przecież urodziło się właśnie w Białymstoku. Mogliśmy być stolicą tańca, miastem bluesa. Czas na spojrzenie prawdzie w oczy.

Jest czas transformacji, co nie zabronione - dozwolone. Przed „Centralem” w Białymstoku, w kultowych dziś „szczękach” Jerzy Suszycki sprzedaje kasety. Poznaje go Zenek Martyniuk z miejscowości Gredele. Suszycki wietrzy interes, bo słyszy w trącących cygańską nutą piosenkach Martyniuka, potencjał. Kopiarki kaset idą w ruch, a pieniądze płyną strumieniem. Tak było, a na handlu kasetami z disco polo wyrosły fortuny.

- Dopóki była muzyka chodnikowa - nikomu to nie przeszkadzało - wspomina Piotr Świergalski. Dyplomowany aktor dzięki tej muzyce stał się twarzą rozpoznawalną w całej w Polsce. Jak to się stało? Zacznijmy od początku.

W dalszej części artykułu m.in.:

  • Jak wyglądały początki muzyki disco polo w regionie
  • Jak wyglądały imprezy w podlaskich "tańcbudach"
Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Jerzy Doroszkiewicz

Piszesz, nagrywasz, tworzysz - może warto pochwalić się naszym Czytelnikom?

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.