Krakowski Oddział IPN i „Dziennik Polski” przypominają: Pierwszy Sejm Niepodległej

Czytaj dalej
Marcin Chorązki, historyk, pracownik IPN Oddział w Krakowie

Krakowski Oddział IPN i „Dziennik Polski” przypominają: Pierwszy Sejm Niepodległej

Marcin Chorązki, historyk, pracownik IPN Oddział w Krakowie

1919. Wraz z odzyskaniem niepodległości rozpoczęło się tworzenie struktur państwa. O jego ustroju miał zadecydować Sejm Ustawodawczy. Wybory udało się przeprowadzić 26 stycznia 1919 r.

To właśnie ta data jest uznawana za początek parlamentaryzmu w dwudziestowiecznej Polsce. 10 listopada 1918 r. o godzinie 7.00 rano na dworzec w Warszawie wtoczył się pociąg specjalny z Berlina. Pasażerami byli zwolnieni z więzienia w Magdeburgu Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski. Wbrew utrwalonej legendzie na dworcu nie witały ich tłumy, ale kilku najbliższych współpracowników z Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) oraz członek Rady Regencyjnej, książę Zdzisław Lubomirski. Razem przejechali automobilem do siedziby Rady Regencyjnej, gdzie rozpoczęły się intensywne rozmowy na temat przejęcia władzy przez Piłsudskiego. Dzień później został on wyznaczony na Naczelnika Państwa, co dawało mu nieograniczoną władzę cywilną i wojskową.

Na rozkaz Naczelnika

14 listopada Piłsudski wydał oświadczenie, w którym tak diagnozował sytuację ziem polskich: „Wyszedłszy z niemieckiej niewoli, zastałem wyzwalającą się Polskę w najbardziej chaotycznych stosunkach wewnętrznych i zewnętrznych, wobec zadań niezmiernie trudnych”. Trzy dni później powstał pierwszy ogólnopolski rząd, którym kierował zaufany człowiek Piłsudskiego, socjalista Jędrzej Moraczewski. Piłsudski wspominał: „Na wszelki wypadek kazałem mu stanąć na baczność […], a potem powiedziałem mu »Panie kapitanie, ma Pan zostać prezesem rady ministrów […]. Wypracuje Pan w ciągu tygodnia ustawę wyborczą, i to tak, jak gdyby Pan miał budować okopy«”. Zdyscyplinowany oficer saperów legionowych bez dyskusji zabrał się do wykonania powierzonego mu zadania.

Postępowa ordynacja

Wybory do Sejmu miały uspokoić sytuację polityczną w odradzającym się kraju. Podlegająca Piłsudskiemu armia była dopiero tworzona, podobnie jak administracja i samorządy. Społeczeństwem targały skrajne emocje, szerzył się bandytyzm uprawiany przez maruderów z armii okupacyjnych i rodzime męty społeczne. Walka polityczna między PPS a endecją znalazła ujście na ulicach większych ośrodków miejskich. W tych okolicznościach Piłsudski chciał jak najszybciej doprowadzić do wybrania w sposób w pełni demokratyczny posłów do Sejmu, reprezentujących najważniejsze polskie partie polityczne.

Już 28 listopada została ogłoszona ordynacja do pierwszego po 123 latach Sejmu, która wówczas i obecnie jest uznawana za jedną z najbardziej postępowych w ówczesnej Europie. Wybory miały być powszechne, równe (każdy wyborca miał tylko jeden głos o tej samej wartości niezależnie od pochodzenia i statusu majątkowego), bezpośrednie, tajne i proporcjonalne . Powszechność ograniczał cenzus wieku, określony na 21 lat przy czynnym prawie wyborczym. Nie głosowali żołnierze pozostający w służbie wojskowej z poboru. Ustawodawcom zależało na tym, by nie doprowadzić do rozpolitykowania się armii. Wojsko z zasady miało pozostać apolityczne, choć w czerwcu 1919 r. żołnierze Armii Wielkopolskiej wzięli udział w wyborach uzupełniających na terenie tej dzielnicy.

Polska ordynacja stanowiła zasadniczy postęp, tym bardziej, że głosować i kandydować mogły kobiety. Wtedy było rozwiązaniem rewolucyjnym

Jak na ówczesne tendencje polityczne, ordynacja ta stanowiła zasadniczy postęp, tym bardziej, że głosować i kandydować mogły kobiety. Nawet w takich krajach, jak Francja czy Wielka Brytania nie gwarantowano w tym czasie takiej możliwości obywatelkom.

Kampania

Społeczeństwo w większości po raz pierwszy zetknęło się z taką formą demokracji - dotychczasowe wybory w państwach zaborczych były pozbawione powszechnego charakteru i uzależniały prawo mężczyzny-wyborcy od jego pochodzenia oraz statusu majątkowego. Należy pamiętać, że duża część spośród mieszkańców ówczesnej Polski nie umiała czytać i pisać.

W 1921 r., a więc dwa lata po wyborach, przeprowadzono spis powszechny, dzięki któremu oszacowano poziom analfabetyzmu na 33 proc. ogółu społeczeństwa. Był to problem, który w zetknięciu z brakiem świadomości politycznej oraz nowością, jaką były powszechne wybory, stwarzał zagrożenie ulegania agitacji przedwyborczej. Tak właśnie wyglądała pierwsza kampania - pełna emocji i wzajemnych oskarżeń, które podchwytywali słuchacze na wiecach politycznych.

W poszczególnych regionach dominowały partie polityczne, których korzenie sięgały dzielnic zaborczych. Np. w części dawnego zaboru rosyjskiego obejmującego wówczas centralną Polskę dominowało PSL „Wyzwolenie”, podczas gdy w dawnej Galicji chłopi skupiali się wokół prężnie działającego PSL „Piast”, którym kierował Wincenty Witos. Podobna sytuacja dotyczyła partii socjalistycznych (PPS w byłym Królestwie Polskim i PPSD w Galicji), tylko endecja miała rozbudowane struktury na obszarze wszystkich zaborów. Krajobraz polityczny uzupełniali ustępujący pola konserwatyści, nieliczący się komuniści oraz partie mniejszości narodowych, szczególnie żydowskiej.

Święto demokracji

Wybory odbyły się 26 stycznia 1919 r. na terenach objętych polską administracją. Głosowano na ziemiach dawnego Królestwa Polskiego i Zachodniej Galicji. Pomorze Gdańskie i Śląsk należały jeszcze do Niemiec, a na terenie Wielkopolski trwało powstanie. Galicja Wschodnia była objęta wojną z Ukraińcami, a Wołyń, Polesie i Wileńszczyzna początkowo znajdowały się pod kontrolą wojsk niemieckich, a następnie zostały ogarnięte walkami z armią bolszewicką. Do składu Sejmu Ustawodawczego dołączono polskich posłów do parlamentu austriackiego (Reichsrat) i niemieckiego (Reichstag), a później także posłów do wileńskiego Sejmu Orzekającego (1921 r.).

Zdecydowanym zwycięzcą została endecja, zdobywając 34,2 proc. głosów, wyprzedzając ludowców z „Piasta” o 3,4 proc. i lewicę o 3,9 proc.. Cała izba poselska zebrała się 10 lutego 1919 r., wybierając na marszałka seniora Ferdynanda Radziwiłła z Reichstagu, polityka kojarzonego z narodową demokracją. Marszałkiem Sejmu został Wojciech Trąmpczyński, również z endecji. Obrady otworzył Józef Piłsudski, który stwierdził, że wybrany Sejm ma być „jedynym domu swego ojczystego panem”. Podniosłość chwili zauważała prasa. W ludowym „Piaście” można było przeczytać: „Dożyliśmy dnia, który pozostanie w pamięci narodu przez wieki […] Pierwszy Sejm, który ma wybudować fundamenty pod gmach państwowy Polski, ma urządzić państwo, jako jego gospodarz, wybrany wolą narodu”.

Nowe porządki demokratyczne, a w szczególności skład społeczno-polityczny parlamentu, niepokoiły konserwatystów. Edward Woyniłłowicz zauważył w dniu inauguracji obrad Sejmu: „Po stu kilkudziesięciu latach mamy znowu Sejm Polski w Warszawie, a prawdziwej radości na twarzach jakoś mało widać i mało nadziei, aby ten Sejm, nie z prawdziwej inteligencji narodu złożony, mógł horyzont polityczny rozjaśnić i kraj uporządkować […] Spotkałem posłów idących […] do gmachu sejmowego. Widocznym było, że to idą przedstawiciele partii, a nie przedstawiciele narodu”. Ta gorzka uwaga wynikała z faktu, że wraz z tymi wyborami skończyła się w polskiej historii era dominacji dotychczasowych elit , a rozpoczął się w pełni demokratyczny system wyborów przedstawicieli partii masowych.

Wypełnione zadanie

Głównym celem Sejmu Ustawodawczego było stworzenie ram prawnych dla ustroju państwowego. Zostały one wstępnie określone uchwaloną już 20 lutego 1919 r. tzw. „Małą Konstytucją”. Polska stawała się republiką parlamentarną z Naczelnikiem Państwa na czele. Władzę wykonawczą sprawował w jego imieniu rząd. Premierem był wówczas Ignacy Jan Paderewski. Pierwszą konstytucję w wolnej Polsce uchwalono w tym samym parlamencie 17 marca 1921 r. Stanowiła ona pierwszą od 1791 r. w pełni suwerenną ustawę zasadniczą. Sejm wybrany w styczniu 1919 r. spełnił więc zadanie, które mu powierzono - doprowadził do uporządkowania ustroju i prawa wyborczego w państwie.

Cykl powstaje we współpracy z krakowskim oddziałem Instytutu Pamięci Narodowej. Autorzy są historykami, pracownikami IPN.

Marcin Chorązki, historyk, pracownik IPN Oddział w Krakowie

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.nto.pl

Pro Media Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Pro Media Sp. z o.o.